Pościelowo :)


No to było to tak :
- Din don – dzwonek do drzwi i wcale nie Zalando.pl - bym mogła krzyczeć z radości a Blankowy tatuś z rozpaczy niczym ten facet z reklamy.
To nasz znajomy Pan listonosz z paczuszką. Miło, miło nam się zrobiło bo w końcu jest oczekiwana - nowa pościel  Blankowa . Matka szybko ja wyprała, wysuszyła i nałożyła a Blanka  taki zaciesz miała że aż sama się w niej utulała. Wszystko nam się pięknie zrymowało :)
Oczywiście nie od razu zasnęła bo najpierw tuliła nowa pościel i nowych przyjaciół znajdujących się na niej , potem czytała książeczkę , opowiadała bajeczkę o sroczce, wzięła lale i misia i tak mruczała mruczała i zasnęła  tzn. się utulała :) i tak muszę powiedzieć spala mi 2 godziny a wiec jednym słowem polecamy pościel mięciutką, i samo-utulającą do snu a to wszystko w dobranocnydomek  :)
Dziękujemy i fotorelację pokazujemy :))
















Spacerowo


Od momentu kiedy to u nas zagościła nasza piękna, polska wiosna (znaczy się po świętach Wielkanocnych bo w święta to matka lepiła zajca śniegowego dla Blanki)
Właśnie od tego momentu kiedy to już cieplej tyci się zrobiło Blanka polubiła spacery na swoich nóżkach :) czyli jak tylko wstanie to pokazuje swoim małym, grubiutkim paluszkiem w stronę okna i krzyczy Pani, Pani ...:) tzn. moi drodzy, iż zapewne jak podejdziemy do okna to będzie jakaś Pani bo Blanka codziennie widzi jakaś Panią i jej robi papa ":)) no to spacery stały się długie, przeszły nawet w próby ucieczkowe, jednak matka zbyt cwana i wysportowana jest by jej czort Blankowy uciekł :)
Polubiła piaskownice o tak - to jej żywioł !! tam może siedzieć i siedzieć choć jak dziś pamiętam dzień w którym to pierwszy raz postawiłam ją w piaskownicy -dziwnie się zachwiała i delikatnie kucając bała się dotknąć piasku, następnie wykonała próbę dotykową a chwilę później smakową i takim to sposobem posadziła swoją małą, piękną, odstającą i zaczęła buszować.
Długo przyglądała się koleżankom o co chodzi z grabkami czy łopatką , po co nią się puka w foremkę i mówi cały ten wierszyk -o jej zjedzeniu jak Blanka już tyle razy próbowała i ten piasek wcale nie jest dobry :) 
Teraz jest już cwana wyga piaskownicowa :) wsypuje piasek do wiaderka - no nie zawsze uda jej się łopatką czasem foremką czy ręką a potem odwraca i stuka a mama ma mówić ..’Babko, Babko udaj się..’ :)
Oprócz piaskownicy są  wszelakie huśtawki czyli Blankowe ‘buju- buju’ tam dosłownie na każdej z nich po minucie by chciała a najlepiej gdyby mama to migusiem, za pomocą pstryknięcia palcem przenosiła ją raz na tą a raz na tamtą .
Spacery w wózku stały się nam dalekie – chyba że Blanka nie w wózku a za nim, znaczy się pcha go :) to wtedy możemy iść.
W grę wchodzi jeszcze nowa bryka Blankowa czyli jej rowerek składany przez jej super tatę który  jak tylko go złożył to dumny jak paw chodził :) Rowerek lubimy jednak matka wolałaby by Blanka jeździła w nim na siedząco .. tak dobrze czytacie SIEDZĄCO bo moja córcia kochana to się kładzie i puszcza kierownicę i każe wozić a ona osiedlowy lans uprawia, ale to wszystko na zdjęciach , zobaczcie osądźcie sami :)

 Blankowe outfity  podwórkowe :)





Bo ja taaaaka duża jestem :) / post z serii poznajcie troszkę Blankę:)


Każda matka czeka na nowy gest, słowo czy jakaś zadziwiającą umiejętność swojego dziecka.  Oczywista sprawa i ja czekałam ,czekałam i się doczekałam a potem jak z procy każdy dzień coś nowego i nie, nie koleżanko i kolego czasem matka, babcia czy tam ojciec wcale jej nie uczyli a ona sama i wtedy przychodzi mi jedno do głowy – jej jaką mam mądrą córkę :))

Otóż Blanka ma nie całe 14 miesięcy – nie całe bo tak na serio to jeszcze 16 dni no i czym mnie np. ostatnio zadziwiła  zamiast mama woła do mnie Aja- takie Blankowe Ania :) heh jakie to jest śmieszne, uwierzcie mi te jej małe usteczka i ten głosik :) ten mały czort jeszcze dobrze nie gada a matkę swoją po imieniu woła :)) no i co jej zrobisz ?:) tak samo do taty - Danie –Daniel :)
Oczywiście to jak jest duża, ile ma kłopotów jakie dobre czy jak robi piesek wszystkim pokazuje a jak zobaczy jakaś kobietę to woła- Pani :) Chodzić zaczęła mając 11 miesięcy - teraz to już biega a nawet próbuje uczynić małe ucieczki:) a  jej ulubione zabawy z mamą to idzie rak czy tu tu sroczka kaszkę dziubała / nie czepiać się to moja wersja :P ja to mówię ona pokazuje z jakimś minutowym wyprzedzeniem czyli ja zaczynam a ona już kończy :) ale na dzień dzisiejszy jesteśmy na etapie lali – Lala to jest gościówa Blanki , normalnie ciąga lale za włosy (tzn. warkocze bo to szmacianka) nosi ją wszędzie daje jej pić po czym lala mokra jak szczur a potem daje jej buzi po zupie buraczkowej a więc zaraz trzeba będzie ją do prania wrzucić tylko jak?? Bo lala śpi z Blanką, wstaje i potem hop siu do wózka i wozi ja po domu , robi jej tuli tuli i tak cały Boży dzień :))   


Blaneczkowa Blanka :)



Okej wiemy o czym będzie, czego się spodziewać a teraz najważniejsze..TAdam… przedstawiam wam moja inspirację, mój życiowy cel, siłę i codzienny uśmiech na twarzy oto Blaneczka :) która nie jest już taka mała bo Uwaga ma prawie 14 miesięcy :)



Z racji że minęło już sporo czasu a Blaneczka już fotek mnóstwo ma to powrzucałam wam więcej :) obejrzyjcie i zobaczcie jej 14-miesięczną metamorfozę :)

Ach i dodałam dużo zdjęć instagramowych no co ja powiem kocham go :) a na dniach opowiem wszystko jak na spowiedzi czym zadziwia nas już Blanka co potrafi, robi i dlaczego to czort jest:)

miłego czytania majówkowego :*

buziaki ślemy :*






Ludzie, ludziska to wisiało! To wisiało i grzmiało i kazało.. ja tupałam nie chciałam no i się poddałam czyli jak to Blaneczkowo powstało ;)



Dzień to był ciężki, pogoda dała w kość.
Blaneczka wstała niczym ranny ptaszek , ojciec w pracy a matka jak zwykle- na głowie cały dom .. Mimo wszystko jak co dzień,  ogarnęła jaskinię ( jaskinia moje faworyt słowo – Ewcia buziaki ślemy ;) obiad  zrobiła , Blankę nakarmiła , spacer zaliczyła i hop siup na imprezę urodzinową Blanki koleżanki pojechały a z imprezy jak już wróciły to się na łóżko rzuciły..Tatko dziecko nakarmił ,umył i uśpił …uff  i wtedy to mamuśka komputer ( jak co wieczór ;) włączyła …i podziwiała przestrzeń wirtualną i nabierała powietrza i wypuszczała,  wtedy szepnęła mi dobra wróżka.. ty robisz świetne fotki… nie taki diabeł straszny….to będzie świetny blog….. i pamiątka !!…. Słowa proste jednak jak pijawka przyssały się  i nie było bata by ktoś powiedział idźcie sobie! Precz! Ile d'Amour  buziaki ślę :*




      
O czym będzie ? postanowiłam przytoczyć wam kawałek tekstu piosenki Reni Jusis - Transmisja (kawałek jest boski i taki prawdziwy.. :) matki ubierzcie do tego songa kiece, chusty bo to będzie chwila rozpusty;)


Kolekcjonuję wizje, objawienia, chwile ekstazy, zachwyty uniesienia
Celebruję każde westchnienie, każde słowo i dźwięk
Przywołuję projekcje, przywidzenia, niedorzeczne sugestie, przemyślenia
Generuję rozkosz tylko po to by móc dzielić się nią
Chcę umrzeć z wyczerpania a nie z nudy
Przez chwilę poczuć wewnątrz ciała szybki puls
Łapczywie sięgać po miłość, nagle znowu zostać bez tchu
Sunę pragnieniami unoszona
Upojona do granic, w końcu rozpłynę się we mgle
Wszyscy wielbią rzeczywistość, oczywiście wszyscy
Oprócz mnie...

No to teraz TRaNSlaTe na mamuśkowy język Blaneczkowy  :) Tzn. pełny opis co będzie w Blaneczkowie ;)  inspired by Reni:

Będą miłe chwile i niemiłe, zachwyty, uniesienia , pierwsze słowa czy gest,
będzie jednym słowem miła atmosfera , dużo przemyśleń , wszelakich kwestii czy sugestii
Z każdym postem chcemy dawać  radość by móc dzielić się  nią !
Będziemy zasypiać z wyczerpania a nie z nudy !!!
Czasem poczujemy wewnątrz ciała szybki puls
Już sunę marzeniami unoszona i  upojona nimi bankowo ( uwierzcie mi) się nie rozpłynę :P
Uwielbiam tą Blankową rzeczywistość  i nadzieje moje takie że i Wy będziecie wielbić Ją !:)