Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptasie trele. Pokaż wszystkie posty

Coffee time

Wszelkie kawosze, kawopijcy i innej mazi stworzenia lubiące te smaki i aromaty.
Mam dla Was dobre niuusy ;)
Uwaga !
Jeśli jesteście w stanie błogosławionym lub karmicie dziecię swoje i o smaku kawy marzycie - bo to Wam tylko zostało - czytajcie dalej :)
Jeśli ten głód nie daje Wam żyć  i wtedy to zapotrzebowanie swoje zastępujecie zamiennikiem typu Inka -  czytajcie dalej :)
Jeśli jesteście u schyłku, dlatego dopuszczacie się dopijania ostatniego 'łynia' po mężu swym, mamie czy przyjaciółce swej- czytajcie dalej :)

Jeśli TU i TERAZ napiszę Wam, że znam złoty środek na Wasze cierpienia. ?
No co wtedy ?
Ogólnie to chciałabym zobaczyć u wszystkich 'niedowiarków' oczy lemura.
Nie wiesz jak one wyglądają ?
Patrz grafika - Google ;)

Zatem jeśli wytrzymałeś/łaś i czytasz dalej - to czytaj ;)
Jest taka kawa mogłabym rzec w tym przypadku 'napój Bogów', którą możesz pić przy nadziei oraz w okresie laktacji - jeśli jeszcze nie słyszeliście to Mama Coffee od Adamed.
Jest na bazie naturalnej kawy zbożowej i do tego wzbogacona o kwas foliowy oraz kompleks witamin. Nie zawiera cukru ani kofeiny.
A co o tym wszystkim mogę powiedzieć ja ?
Czytajcie dalej :)

Miałam wspaniałą testerkę.
Prawdziwa businesswomen, miłośniczka papilotów, odgłosów życia leśnego i kawy.
Koneserka  niestosownych zwrotów.
Pewna siebie, idąca pod górę ku przestrogom, pokonująca każdą przeszkodę - przyszła Mama :)


Testowałyśmy trzy smaki ( waniliowa, toffi i naturalna kawa)
Wybrałyśmy jednogłośnie waniliowa !
Moja testerka po pierwszym łyku rzekła : ' O ! lepsza niż Inka"
Po kolejnym łyku stwierdziła : ' ..fajnie fałszuje smak kawy !  tzn. można się nabrać :) '
Po wypiciu filiżanki, dodała: ' ...nie jest mocna, nie ma też w niej goryczy. Smakiem podobna do rozpuszczalnej - taka latte trochę no i pianka jak w cappuccino ! "
Wtedy to zjawiła się Blanka. Podeszła do stołu, złapała filiżankę   - podniosła i szybko przechyliła.
Spiła ostatnia kropelkę a potem z uśmiechem powiedziała : '..Dobla ! Wies? Mas jesce :)'





  
Blankowa stylówka:
opaska - Ptasie Trele
bluzka - no name/sh
legginsy - H&M

Wyniki rozdawajki !!!
Szczęśliwą posiadaczką przypinek jest ....

Marta Kieryś !!!!
Gratuluję !
Czekam na zgłoszenie i dziękuję wszystkim za zabawę !!
Zostańcie z nami bo niebawem coś nowego :)



   

Jak być dobrym rodzicem i nie zwariować ..

Straszna, wyrodna ze mnie matka - na 4 dni dziecko oddała ..
Zachciało się z ojcem pojechać na Majówkę..
Chilloutu się zachciało...
Co ona w głowie ma ?
Mogli się zastanowić zanim dziecko "zrobili ", jak im tak przeszkadza..
A w czym im tak przeszkadza?
Przecież ona grzeczna jest.
Ja bym tak nie mogła..
Nie tęsknisz??

Ot taka ja ..
Wredna, samolubna, egoistka a Matką Polką się każe nazywać..
By było do pary - ojciec też zasrany smarkacz..

Nie daję się ponieść emocjom, nie słucham gderania, choć ciekawska ze mnie osóbka.
Czy dobrze się z tym czuję ?
Oczywiście :)
Rodzice nie dajmy się zwariować !

Oto moje 10 zasad "Jak być dobrym rodzicem i nie zwariować "

1. Kochaj dziecko swe i ojca jego.
Okazywanie miłości dziecku jak i innym członkom rodziny sprzyja zachowaniu relacji międzyludzkich   (oczywiście są przypadki, gdzie ojca brak - jest partner bądź nikogo nie ma - musimy pamiętać, iż dziecko wszystko widzi .) Nie skąpmy tej miłości - ba! Oblewajmy nią każdy dzień ! Ten punkt jest jak rzeka, jednak nie gubmy sensu - Miłość ! Okazujmy miłość !

2. Spraw by dziecko poczuło się bezpieczne - ten punkt wiąże się również z miłością, czułością.
Głaszcz, przytulaj, noś na rękach - dzieci tego właśnie potrzebują.
Nie baw się w zabawy " a ja Cię nie kocham". Nie pozwól wątpić..
Jak wychodzisz - nie uciekaj.
Powiedz, że wychodzisz - przedstaw całą sytuację.
Dzięki temu dziecko będzie Ci ufało - a wiąże się to z Twoimi "wyjściówkami" ( zostanie pod opieką babci bo przecież wrócisz ! )

3. Bądź szczęśliwa/wy ! Macie ochotę na kino ? Idźcie ! Toć to przecież tylko kino - dziecko zostawione pod opieką zaufanej osoby zapewne ma się dobrze . Bankowo zjadło i nie ma mokrej pieluchy po kolana.
Twoje szczęście emanuje, zaraża - chwila oderwania się od obowiązków jest O-B-O-W-I-Ą-Z-K-O-W-A !
Zadbaj o swój komfort psychiczny !! 

4. Relax, take it easy . Czujesz się spięta/ spięty ? Potrzebujesz relaksu  - nie mówię tu o spacerze z maluchem, ale o dniu czy dwóch bez niego ( zależy, na co pozwala Ci sytuacja )
Naładuj baterie i wracaj !
Zobaczysz jak zmieni się Twoje podejście, twoja cierpliwość Cię zaskoczy.
Uwierz, nie ruszy Cię nawet potarmoszona bułka na malutkie kawalątki po całym pokoju - chwila po tym jak odkurzyłaś/łeś ;)

5. Zburzony harmonogram dnia nie powinien wprowadzać Cię w zakłopotanie, bez ciśnienia , policz do 100. Przecież nic się nie stało - a może nawet lepiej. Podobno spontany są najlepsze :)

6. Nie nakładaj na siebie ogromu obowiązków , nie idealizuj swej osoby postaciami z filmów . Jesteś idealna/lny dla swojego dziecka, to nie wystarczy ?

7. Baw się z dzieckiem a po zabawie naucz je sprzątać  - nie daj się wciągnąć, nie sprzątaj by było szybciej.
Pomyśl, że jak nauczy się sprzątać to masz 10/15 min dla siebie.

8. Podział obowiązków - konieczność nad koniecznościami ! ( jeśli masz taka możliwość to się nie zastanawiaj!) Zawsze jedno z Was regeneruje siły. Kiedy oboje jesteście zmęczeni to zaczyna się frustracja, następnie spychologia obowiązków a dziecko irytuje, irytuje ...

9. Kiedy zauważysz, że dziecko zaczyna się bawić samo - powoli wycofaj się do tyłu, najlepiej usiądź i łap swój kubek z zimną kawą . Nie ważne, że rozpruło misia i a wypełnienie lata w koło. Masz swoje 10 minut :) Relaxxxx !

10. Klniesz  na dziadków, wujków czy innych wspaniałych darczyńców za te beznadziejne, grające zabawki ? Bullshit ! Miej takie - na wspaniałe, pełne ciszy okazje :)

Także ten teges.. naładowaliśmy z Tatuśkiem baterie
A dziecko żyje i szczęśliwe, że u babci było :)








Takie szczęście :D


design Blankowy :
kalosze - Rubberies
kurtka - 5- 10-15
spodnie - Mon chou
bluzka - maybe4baby
opaska -Ptasie Trele
plecak - Fido

Welcome to St.Tropez :)

A wszystko poszło o te miasteczko...
St. Tropez młodszemu pokoleniu znane z teledysku DJ Antoine a starszemu z filmu o francuskim żandarmie w wykonaniu Louisa de Fine. Oczywiście port pełen jachtów lśniąco, obrzydliwie bogatych a nawet czuć kasę w powietrzu, drogie butiki w koło, wylansowani ludzie..
aj nie wiem czy to chciałam zobaczyć... ja to stara romantyczka myślałam bardziej o plażach innych niż indziej, starym porcie i wąskich uliczkach .. bardziej znajdziecie to w Chorwacji ... no ja tam znalazłam..
St. Tropez zobaczyłam ale nie ciągnie mnie, by tam wrócić. Zwiedzone miasto w ciągu 2 godzin, bo zwiedzania tam nie ma co planować, jest tak małe. Aby wjechać czy wyjechać z miasta trzeba zaplanować sobie dodatkową godzinę mało kiedy jest tam płynny ruch ( słyszane nie tylko z mego urlopu)
Jedną rzeczą w jakiej się zakochałam w St. Tropez to przecudowna, niby pozłacana karuzela( typowo francuska) i jeszcze stała przy samym deptaku przy morzu... do tego zachód słońca, promienie słońca  i ta melodyjka.. no bosko:)
Jeśli mam pisać o plaży to bardziej zachwyciła mnie we Frejus .. ten piasek z brokatem przypominający mi jedną Grecką wyspę, na której wpajano nam, iż niby tylko ona taki piasek ma i to najlepiej jak sobie tego piasku weźmiesz troszkę w butelkę do domu bo nigdzie indziej takiego nie ma... no i co kurza twa ? jest i to w Frejus ;) Blankowy Czort zachwycił się falami, wieczną pustynią ( dla niej) w której to może robić sama sobie a kuku.. tzn. zakopuje stopkę i ją wyciąga :) i tak by mogła godzinami gdyby tylko ktoś mógł stać i powtarzać " A Kuku" :) tak joke co??:)
Co do naszego campingu to muszę głośno stwierdzić, iż był strzałem w 10 . Typowo stworzony dla rodzin z dziećmi, kompleksy basenowe, plac zabaw dla najmniejszych, mniejszych i większych, pompowany zamek dostępny non stop, nocne disco dla dzieci i te dla dorosłych ( na które akurat nie dotarliśmy - stety i niestety, zależy od której strony patrzę bo nasze wieczorki zapoznawcze były mega winno- sympatyczne ;) - no w końcu Francja elegancja ;)) Brakowało mi tylko śmietników i na koniec ciśnienie podniosła mi Perfekcyjna Pani Domu - a dokładniej Pani z obsługi która to sprawdzała porządek jaki zostawiamy po sobie... i dosłownie zachowywała się jak Perfekcyjna Pani Domu nie wyolbrzymiam.. myślę, że to mocno przesadzone jak na camping 5-gwiazdkowy... ale jaki kraj taki obyczaj więc no comment ...
I znowu wzdycham :) ach jak było pięknie...każdy nasz dzień był inny, lezing, plażing , smażing i namiętne zwiedzanie.
Lepiej zapytajcie gdzie nas nie było?:) Mini wodospady, małe francuskie miasteczka, winnice o ten widok zrobił na mnie ogromne wrażenie..co chwile widzisz gospodarstwa winne i te pola pełne krzaków winogron - wjeżdżasz do takich winnic a na ciebie czeka degustacja ( w jednym z nich zmuszeni byliśmy kupić dwa kartony wina :)) a dla Czorta zerwać parę kiści ;)
Rzut beretem mieliśmy do Cannes i Monako. No właśnie Monako.. . tam pojechaliśmy! Uwierzcie mi, dolna szczęka opada samoistnie. Małe, portowe państewko i tu również czuć przepych, czuć pieniądze i o to się wszystko rozchodzi ;) Mini ciuchcią przejedziesz całe Państewko a do tego wszystkiego przewodnik radiowy po polsku:) Blanka była wniebowzięta no wiecie słuchawki , muzyczka... można wciskać guziczki :)
Zwiedzone Muzeum Oceanograficzne na które doczłapać się z małym dzieckiem od promenady to jest mega wyzwanie:), Pałac Książęcy, Katedra , Fort czy ogród egzotyczny.... A o wejściu do Grand Casina w Monte Carlo można było sobie tylko pomarzyć ;)
Wszystko co chcieli rodzice zobaczyć - zobaczyli.
W zamian za to, dziecko miało istny haj lajf :) od rana do wieczora na świeżym powietrzu, basen, woda, piasek , bańki - a bo na nie, szał nie ginie:) wieczna zabawa, nowa przyjaźń - Zuzia :* po Blankowemu "Uzia", tańce i próbowanie nowych smaków...o tak to Blania najmilej wspomina:) prawda ciociu Alu?:)
Powrót te słowo w tym tekście za nielubiane uważam, ale muszę je użyć.. bo tak też stać się musiało wracając zajechaliśmy do Leipzig i tam pogoda spędziła mi sen z powiek..skok temperatury był przerażający z 30 na 12 o matko zatrzęsłam się ...
A z nowości to w ten wakacyjny czas, Czort zakochał się od nowa w tatusiu a więc sezon na córeczkę tatusia uważam za otwarty:) tylko ten wakacyjny czas dobiegł końca a ja tupię nogami i ciągle trzymam się uparcie mojego wspomnienia  i pytam się Where is summer!!!?

Zdjęć dużo uprzedzam:) jak chcecie powiększyć - klikamy na fotkę !:)





 Blankowy design myślę że mogę nazwać go fantastyczny duet ;)
 bluzka - Dekopaka o której już wam kiedyś wspominałam
 spodnie - Hobibobi  -napomknęłam wam kiedyś o ich pracy, teraz zobaczcie jak to się u nas prezentuje:)
 kto nie zna klikamy tutaj --> Hobibobi
 buty - Primark
 kapelusz - F&F







Design Blankowy:
Basenowa sowa tzn. ręcznik - Skip Hop zakupicie w BiBaBu S.C.
jest rewelacyjny !!:) my w ogóle love Skip Hop klikamy --> BiBaBu S.C. oferuje różne, różniaste artykuły dla dzieci sprawdźcie ;)














 Blankowy design:
chustka na głowę - h&m
rampers - Gap
sandałki - F&F


 Blankowy design:
chusteczka - Milimili , która może służyć i jako apaszka:)
niżej zobaczycie jeszcze Blankowa Torbę plażową do kompletu :)
jak nie znacie to klikacie tu --> Milimili - zdolna ręka szyje :)
bluzeczka - h&m






Nasz niezbędnik plażowy :)
Torba plażowa Blaneczki - Milimili
łopatka - no name
termobutelka - Rossmann
magnetyczne puzzle - a zakupić je możecie w  BubaMia
Kilka słów muszem o nich napisać, bo dla mnie są czadowe:) to super,drewniane magnetyczne puzzle już od małego uczą designu ;) ale też zawodów bo jest pani pielęgniarka , ogrodniczka czy kucharka. Przyznam, że na początku nie zrobiły na Blance mega wrażenia bo najzwyczajniej w świecie nie wiedziała co to? jak to? ale teraz potrafi pokazać sukienkę, spodnie czy czapkę i gdzie się to nakłada, choć czasem odwraca spodnie w drugą stronę i uparcie uważa, że powinny być na głowie..:) no nic niech to będzie jej stajl ;)
a więc kto nie zna klika tu ---> BubaMia




Monako!!!


Blankowy design:
tuniczka ze spodenkami - Catamber lekka, zwiewna zajrzycie do nich i zobaczcie inne cuda:)
klikamy tu --> Catamber
kokardka / spineczka - h&m
sandałki - Primark






Zakup poduszki - La Millou również się spisał / do fotelika nam nie pasuje ale wózka no idealnie jakby był w komplecie ;)




A tu trochę prywaty:) ale w końcu to mój kawałek podłogi ;) a więc w pełnej okazałości My <3

Design Blankowy wieczorowy;)
sukienka jeansowa - Next
opaska miętowa - 5-10-15
buciki - Attipas  no tak, ich nie mogło zabraknąć ;) urzekły nas, mimo waszych dziwacznych opinii, iż wyglądają jak nogi klowna .. ja głośno krzyczę:
Są słodkie a przede wszystkim wygodne !! Zbawienie dla mnie to szybkie nakładanie - Czort ma wysokie podbicie, a więc spróbujcie sobie wyobrazić co ja wyczyniam jak nakładamy buty Czortowi. Pot cieknie, Blanka krzyczy a tu hop siu i już na nogach do tego wszystkiego są leciutkie i antypoślizgowe więc mogą służyć jako kapciuszki w domu a nawet do przedszkola.



Powrót do domu - Leipzig
Powrót do rzeczywistości i ta temperatura.. na szczęście Samiboo o nas zadbało i ciepły kocyk z ptaszkami otulił Czorta. Teraz jak Blanka chce kocyk woła " Ptaki" ;) jak nie znacie to klikamy tuuu ---> Samiboo
na czasie mają świetne woreczki do przedszkola i nie tylko;)

Blankowy design :
bluza - Szare - BAM
komin - Mammooni
kokardka do włosów - Ptasie Trele
leginsy - h&m
buty - Primark






 i na koniec : SMILE w wykonaniu Czorta  ;*