Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mon petit bleu. Pokaż wszystkie posty

Co robisz, kiedy pada deszcz?

Z ciekawością czytam pomysły wszystkich mych facebookowych koleżanek, kolegów czy fanpagy którymi się inspiruję - co robią, kiedy pada deszcz.. bo mnie nerwica łapie, serio.
A to nie dlatego, że deszczu nie lubię - bo lubię go i to nawet bardzo :)
Pochodzić po deszczu - lubię,
poskakać w kałużach lubię,
postać w ciepłym deszczu tuż po dusznej atmosferze uwielbiam !
Ale jak wieje, zimnica ruska Kaliningradzka nadciąga  to nie lubię, a tym bardziej z Czortem.
Bo ona to przecież w sekund 3 się umoczy po uszy a potem wcale, ale to wcale jej nie zimno.

Z racji, iż ze mnie to, co i w puchu marźnie a z Czorta mors to w takie dni wybieramy basen.
Najlepiej, ehm skłamałabym jakbym powiedziała, że sama z tym moim szalonym dzieckiem chodzę :)
Ogarnąć ją na basenie w pojedynkę to wschodnia sztuka walki - uwierzcie !
Te co były na spotkaniu blogerek w Giżycku widziały :)! ( o tym niebawem)
Zatem chodzimy w trójkę lub Tatuśko sam z Blanką chodzą.
Otóż kiedy chodzą na basen - to ja Matka Polka ich pakuję .
Składam to wszystko ładnie i praktycznie : ręczniki i klapki na górze, po środku kosmetyczka niżej sucha bielizna w woreczkach, w bocznych kieszonkach reklamówki biedronkowe na mokre rzeczy
Jednak kiedy me dzieci do domu wracają i otwieram torbę bo podejrzanie wygląda to doznaje szoku.
Torba jakby przeżuta, zmielona i wydalona, cieknie z niej woda jak z kranu - mogłabym rzec, iż w pralni byli.
Dzięki Bogu w me ręce wpadły praktyczne woreczki od Mon Petit Bleu. Nieprzemakalne więc mokro już nie będzie, zamykane na zamek wiec rozwiązać się nie mają prawa;) Chwała temu kto je wymyślił bo sam zapach chloru drażni mnie jeszcze bardziej i po takich wypadach cała torba szła do pralki. Taki woreczek bez problemu pierzemy na spokojnie w pralce a po praniu możemy wykorzystać go w innych celach.
Może być kosmetyczką, przechowalnią smakołyków bo ma atesty do kontaktu z żywnością czy też workiem na brudne pieluchy.
Nie uwierzycie ale słyszałam, czytałam o desperackich zastosowaniach w podróży np. choroby lokomocyjne..
i to wszystko nigdzie, nic nie wycieka , nawet kropelki  ;) # takasytuacja ;)