Srają muchy ...idzie wiosna
Srają muchy.. idzie wiosna :)Słonko od rana bije mi w okno, wstaję inaczej, naoglądam się zdjęć na facebooku czy instagramie jak to dzieciaki bawią się w piasku, jeżdżą na rowerze w kamizelce, w bluzie, trampkach ...
Czuję to ciepło, wychodzę na balkon z kubkiem gorącej kawy i co?
Dobrze, że choć kawa gorąca bo oprócz słońca i tego błękitnego nieba nie czuję wiosny, nawet przestaję ją widzieć... czuję zdradziecki podmuch wiatru, który pod kotarą chowa wirusy, bakterie ( ha! tu troszki poleciałam z fantazją :) )
Czas na spacer, nakładam to dziecku bluzkę bluzę i kurtkę, rajtki spodnie i buty nadal (ala zimowe - bo zimy nie było - ale w nich przechodziło), nawet rękawiczki w kieszeń daję ... możecie sobie myśleć wariatka ! ale to pomyślcie, co ja sobie myślę, kiedy widzę wasze dzieciaki tak ogołocone ? :)
Ja mieszkam w Olsztynie - i niech mi ktoś powie jak tu gorąco... Jasne żar tropików, no normalnie oczy mi wypłyną..
Cieplej jest - to fakt, ale czy aż tak ciepło, cieplusio, gorąco ?
Ja to kiedyś pisałam - w ciepłych klimatach powinnam żyć :)
No, ale czekamy na ta prawdziwą wiosnę, kiedy to podmuch wiatru zawieje z cieplejszą nutą, kiedy to już w nos nie zmarzniemy, a na piasku będzie można siąść i klepać te baby od rana do wieczora :)
Owszem na ogrodach, miejscach zakrytych żywopłotem, płotem czy czymś tam innym - może grzać.
To tak, jak na moim balkonie 3x3 metry, w godzinie między 13-14 ( bo wtedy mam słońce) siądę na krzesło tuż za murem - i grzeję się jak parówka :)
To taka moja myśl przedwiosenna, oby nie zachłysnąć się tym przedwiośniem - a przede wszystkim uniknąć witania prawdziwej wiosny w łożu chusteczek zasmarkanych .
design Blankowy
czapka - 5-10-15
szalik - no name
kurtka - Mothercare
spodnie - h&m
buty - zara
torebka - no name





