Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kubazu. Pokaż wszystkie posty

Kto wie czy za rogiem nie stoi ... tzn. magia świąt :)

A miało być tak pięknie...
Ogrom śniegu, ciepłe bumbosze po domu, wieczorem grzaniec a w tle świąteczny song...
W takim to spokoju miałam czekać na święta..
Wyszło inaczej.. choróbsko zapukało do domu..
W brudnych buciskach wlazło i siedziało tak tydzień, ktoś je zapraszał ? pytam się?
Dlatego też, nie było spokoju nawet do tej pory nie ma.. jest nerwówka, pośpiech...
Oddycham głęboko i powtarzam sobie w myślach damy radę, zdążymy, bez stresu..

Teraz jeszcze lista czeka, woła mnie cichutko:.." zrób to teraz ! bo później będzie krzyk!"
Sama nie wiem czy jej wierzyć...
A Czort? siedzi na kanapie palcem się po głowie drapie, bez stresuuu
Chce malować, za 5 min bawić się plasteliną, po kolejnych pięciu - farbami aaaa zdecyduj się dziecko - bo ja nic nie zrobię.

Najważniejsze, że jarmark świąteczny zaliczony..
Nic, że na ostatnia chwilę zawitaliśmy i trochę zmokliśmy.
Ale dary jarmarkowe zebrane, ciuchcia zaliczona, rzeźby lodowe... nie było co fotografować..zmyły się
By tak nie narzekać - powiem cudny to czas!
Uwielbiam jarmarki. Żałuję bardzo, że śniegu nie było, że deszcz kropił ale atmosfera ? Cudowanaaa!  Ludzie i ten spokój ojjj aż chce mi się tam wrócić .
Grzańce, kiełbaski, szynki, pyszne wędlinki..
Gwar, muzyka świąteczna,światełka, czerwone nosy
Potem ciepła herbatka, chwila ogrzania i do spania..
Ale Czort? o nie! ona ostatnio nocny Marek.

Poniżej zdjęcia z naszego chilloutowego dnia, kiedy to roboty pełno a nam się nie chce ! ;)
A design Blankowy pod kurtką jest naszym strojem na pierwszy Dzień Świąt :)























A wy macie wolna chwilkę przed Świętami? :D

Design Blankowy:
beret- Zara
nauszniki - Biedronka
komin - no name
kurtka - endo
torebka - h&m

 A nasz design Świąteczny to:
Bluzka z 3/4 rękawkiem od  Katarzyny Sokół - klasyczna, delikatna z białym kołnierzykiem - Czort wygląda w niej jak Czort z aureolą :) Wygoda na salonach to rzecz jasna białe spodnie - h&m , do tego wszystkiego nasze perełki kozaczki - no name a na głowie spinka od Kubazu




Pan Paluszek w rzeczy samej :)

Zainspirowana książką  "The game of finger worms" choć co prawda mało do czytania, ale jak na nasz etap ( mój i mej córki) - jak znalazł !
A dokładniej mam na myśli, że strony nie są co sekundę przekładane , dziecko me zatrzymuje się na dłuższą chwile i słucha to co matka wymyśla i rzecze. Bo mówiłam wam, że dziecię me uwielbia przedstawienia, inscenizacje, matkę recytującą, śpiewającą a przy tym fałszującą :) i do tego wszystkiego najlepiej jakbym skakała na jednej nodze lub stała na głowie .
Książką poczęstowała nas olsztyńska Domifika- czyli jak ja to mówię nasz klub malucha do którego Czort z wielką chęcią gania. Tam właśnie zobaczyłyśmy ją pierwszy raz i oczywiście się zakochałyśmy :) Książka zwana przez nas Paluszek bo polskiego wydania ponoć jeszcze się nie doczekała a jak to mój translejt mówi to po polskiemu "Gra paluszkowych robali".
Do całej zabawy jest nie tylko potrzebna sama książka i wygodna kanapa ale przede wszystkim twój, mój , jej , jego oraz ich paluszki :) na nich malujemy buźki - jakie to chcecie: nadąsane, grymaszące , uśmiechnięte, radosne czy tez płaczące. ( ja do tego proponuje mazaki zmywaki - nie ma problemu kiedy to dziecko poniesie własna inwencja twórcza :) - np Czort Blankowy sam zapragnął namalować oczy i buzie - wyobraźcie sobie jak to wyglądało :))
Jak to wszystko macie to zaczynacie: paluszki wcielają się w robala Paluszkowego a on sam już dalej wędruje po kolorowych kartkach - nie zdradzę mocno gdzie, co i jak bo książka zawiera niewiele stron ale znudzić się przy niej ? w żadnym wypadku ! Zobaczcie sami!










Design Blankowy:
bluzka - Honsiumisiu
leginsy - h&m
spinka - Kubazu