codzienność,

21stycznia taki zwykły dzień :)

01:12:00 Ana B 14 Komentarze

Nie każdy post fantastyczny być musi..
Bo to czym się dzielę z Wami tutaj to nasze chwile i uwierzcie nie zawsze fantastyczne, lukrowe, kolorowe, nie zawsze tęczą otoczeni wirujemy, ale to zapewne każdy rodzic wie :)
Często słyszę..." ale ta wasza Blanka jest słodziutkaa... - owszem słodziutka , jednak kiedy puści wodze fantazji i zacznie malować świecowymi kredkami po telewizorze - to wcale słodka nam się nie wydaje;)
Kiedy to chcesz zjeść jak człowiek tak normalnie - nie połykać  ( jak to w wspaniały sposób ujęła jedna matka , kieruj się tu -> Słowa Święte !) no to właśnie wtedy ani tyci, tyci w niej słodkości ;) lub kiedy spieszysz się do wyjścia ( jest zima!), nakładasz jej body, bluzkę, rajstopki, skarpetki, spodnie, kurtkę, szalik, rękawiczki, czapkę i tak cała mokra, zasapana, cieszysz się, że to już koniec, łapiesz za klamkę i nagle słyszysz  "kupaaaa"   to o słodkości tej "osóbki" nawet nie śmiesz myśleć ;)
Lecz kiedy to po ciężkim dniu - wymęczona, nie nadająca się na spotkanie z kimkolwiek, w dresach wyciągniętych po krok i bluzce klejącej się od żelek zasypiam koło niej - wiem, że warto!
Tak leżę, czuję jej zapach - celebruję się ciszą z uśmiechem zamykam oczy i odpływam. Czuję, że gdzieś jestem, nie wiem gdzie, ale jest wspaniale ! Napawa mnie spokój, który do góry mnie unosi... myślę CHWILO TRW..
No właśnie nie zdążyłam pomyśleć.. obudził mnie cios - dokładniej kopniak w żebra.. podnoszę głowę, patrzę Blanka - lunatyk patrzy mi głęboko w moje to ledwo otwarte oczy i mówi " też kocham mama " :) po czym kładzie się dalej spać...
To ogromne wyróżnienie - do tej pory jedyne co mówiła przez sen, tfu, tfu krzyczała to "miniu" czyt. ŻELKI :)

Zdjęcia to fotorelacja z #WOŚP








design Blankowy:

czapka - Reserved
szalik - mój :) z Stradivarius
kamizelka - h&m
kurtka - early days
spodnie - Hobibobi
kalosze - Kidorable
rękawiczki - h&m

Podobne posty

14 komentarzy:

  1. Z kąd my to znamy :)
    Czesem mam ochote wyjsc z siebie ale jeden usmiech i po sprawie :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się że słodka ta Wasza Blanka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. N. niekiedy jest tak uparta i tak psoci, i tak się nie słucha, że nawet moje powtarzanie "słońce jest gorące a trawa zielona" nic nie daje! I złoszczę się i az się we mnie gotuje. A gdy zasypia obok mnie, ten mój aniołek, to pytam samą siebie, na co te nerwy??? Przecież ona jest taka kochana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny i prawdziwy tekst ;) podpisuję się rękami i nogami hehe ;D

    A Blania jak zwykle sweetaśna ;***

    OdpowiedzUsuń
  5. znam to -wiem co czujesz :) u mnie takie słodkie Mamuś Przepraszam i mięknę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje.. i kazda matka zna to uczucie. Slodkie, slodkie ale i dopiec potrafia :D na szczescie przychodzi wieczor o ktorym piszesz i wszystko mija ! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. twoja piękności :D jak ja lubię na nią patrzeć :D piękna panienka :D tylko schrupać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Te nasze małe Robaczki właśnie takie są: ludziom pokazują jakie to słodziaki, super grzeczne a w zaciszu domowym dają nam w kość porządnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w tym Waszym wspólnym zdjęciu... uwielbiam takie mamy i córki... oby jak najdłużej wspólnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. również się zgadzam Blaneczka jest słodziutka wręcz do schrupania:)A kalosze ma bombowe,świetne są:) I Ja też uwielbiam te chwilę gdy leżę obok śpiącej mej córy i chcę by ta chwila trwała:)Choć nie powiem diabełek mi rośnie chyba powoli bo ma humory ostatnio:)
    O jeny jaki śliczny jest Wasz synek,mam słabość do blondu w takim odcieniu:)Będę tu zaglądać:)I zapraszam do siebie:)
    http://ameliatheloveofmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Na prawdę świetny post! Bardzo lubię czytać Twojego bloga.
    Trzymaj się cieplutko!:*

    http://jaczaandjacza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń