dzidziuś,

Jesień a za chwilę...

00:11:00 Ana B 19 Komentarze

Mamy jesień, bardzo łaskawą w tym roku.
Był czas na krótki rękaw, na bluzy, swetry i ubieranie na cebulkę.
Mało chlapy, dużo liści a od tygodnia mróz, który już w czwartek ma sobie pójść :)
Deszcz, wiatr, śnieg - nam nie straszny.
Są gumaki, kurtki, kożuchy - jednym słowem: przygotowani na każdą porę roku.
Ciekawe która Matka jeszcze nie gotowa na zimę ? :)
No właśnie, mam wrażenie, że każda z Nas wpada w wir zakupów zimowych już na etapie początkowej jesieni. Media wszelakie,sklepy, blogi - każdy nakręca.
Lecisz, pędzisz do H&Mu czy Zary bo czapki fajne, bo podobno w Krakowie już nie ma.
Na Zalando czaisz się na buty bo właśnie wykupili Wasz rozmiar... itd
Oczywiście i ja popadam w ten pęd zakupów - to strasznie dziwne bo przecież wiem, rozumiem, ale równocześnie boję się, że i ja nie będę miała, tłumacząc sobie w głowie "aj, będziesz mieć to już z głowy". Pięknie sobie tłumaczę :)
Zatem o kurtkach, spodniach, czapkach szalikach, butach zawsze pamiętam - gorzej z kremem ochronnym.
Już jakiś czas temu poznałam markę Dzidziuś i bardzo sobie chwaliłam zobaczcie o tu --> KLIK
Dlatego długo się nie zastanawiałam, kiedy zaproponowano mi testowanie ich kosmetyków.
W tym roku miałam przyjemność wypróbować hipoalergiczny krem Dzidziuś - krem na każdą pogodę i od pierwszych dni życia. Zależało mi na kremie który łagodzi podrażnienia do tego odpowiednio nawilża i natłuszcza - bo Czort alergik prawdopodobnie i od zawsze ma problemy skórne.
W opisie produktu znajdziecie takie informacje:
• do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry dziecka,
• chroni przed działaniem naturalnych czynników zewnętrznych, takich jak wiatr, zimno, suche powietrze oraz promienie słoneczne, 
 • ekstrakt z kwiatów stokrotki odbudowuje i przywraca funkcjonalność bariery skórnej, dzięki czemu skóra jest chroniona przed utratą wody,
• hipoalergiczna lanolina naśladuje i wzmacnia funkcje lipidów naskórka, co stwarza idealne środowisko dla gojenia się ran i stanów zapalnych,
• pantenol polecany przy oparzeniach posłonecznych działa regenerująco i łagodząco, wnika w głąb skóry skutecznie ją nawilżając,
• tlenek cynku tworzy na powierzchni skóry naturalną zaporę dla promieni UV,
• oparty na naturalnych olejach oraz emulgatorach,
• nie zawiera: parabenów, alergenów, barwników, silikonów i parafiny.
Serdecznie polecam!
Matka Blankowa :)

Poniżej zdjęcia jeszcze z cieplejszych dni a na nich Czort ubrany na cebulkę w arcyciekawym zestawie od Waty Cukrowej Połączenie dresu z printem jak najbardziej łamie nudę.
Całą twórczość Waty Cukrowej możecie zobaczyć tu ----> KLIK









Podobne posty

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. i ja, i ja :) wszelkie połączenia z szarym <3

      Usuń
  2. Jak zwykle matka stroi :) Krem mówisz polecasz? Może się skuszę..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to Matka więcej skupiam się na Czorcie niż na sobie ale Wy wszyscy o tym już wiecie :)

      Usuń
  3. Śliczna! A kremik znam - fajny

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci już dawno przygotowane na zimę, niestety ja jak zwykle zostałam na końcu i jeszcze nie udało mi się zdobyć wymarzonego płaszcza na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sama jakoś ostatnio i to niechcący zrobiłam zakupy dla siebie :)

      Usuń
  5. My o kremiku zawsze pamiętamy, szczególnie w takie mrozy :) Bluza jest przecudna, świetna stylizacja, dość nietypowa dla dziewczynki ale Mała Modeleczka cudnie w niej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Sylwia, jak przystało na Czorta - stylówka trafiona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez używamy Dzidziusiowych kosmetyków, polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałaś mydła o smaku gumy balonowej ?:)

      Usuń
  8. No i Blaneczka, super modelka, moja Ania będzie się na niej wzorować, jak pozować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe jak będziesz chciała to jakieś nauki też udzieli - sama już tak mówi :)

      Usuń
  9. I ja się przyznaję, że zapominam o kremie, ale bardzo szybko sobie przypominam przy pierwszym podmuchu wiatru :-/ ale polecam też kremy starej sprawdzonej Ziajki ;-) no i w tym roku jakoś wyjątkowo odkładałam zakup płaszczyka zimowego, ale dosłownie na ostatni moment trafiłam na dokładnie taki, jak sobie wymyśliłam po prostu z f&f po mega mega przecenie, więc może czasem jednak warto przeczekać, ale tak naprawdę to miałam szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zawsze pamiętam o kremie bo Piotras ma mega dosyć, że suchą to jeszcze mega wrażliwą skórę. A Blanka boska moja synowa <3

    OdpowiedzUsuń