Cztery lata to już poważny wiek - czwarte urodzinki !! Blaneczkowo urodziny !


Jak zawsze wpis pojawia się dobry miesiąc po wydarzeniu, kiedy to Matka odsapnie, emocje delikatnie opadną a tu nagle dostaje zdjęcia i sruuu mi po oczach -  i wszystko od nowa :)

No właśnie zacznę od początku.

Cztery lata to poważny wiek.

Poważną dziewczynką jest moje dziecko.

Wie co chce i wie co zrobić, aby dostać to co chce - jakkolwiek to brzmi ;)

To pierworodny krwiopijca - Blanka lat już 4

Łapię się w tym momencie za głowę i pytam kiedy to zleciało ??  No właśnie  kiedy ??

Rok ma 365 dni, 31 dni ma marzec no i  każdy z tych 31 dni gdyby nie 22 marca, każdy taki sam by był. 

( jak to podobnie nucił Oddział Zamknięty :) )

Marzec nigdy nie rozpieszczał nas piękną pogodą a mi od zawsze w głowie party w ogrodzie, na powietrzu z dala od skupiska bakterii. Ten okres gdyby nie urodziny, tak naprawdę jest dla nas najgorszy bo oprócz wirusów latających wszędzie, łapie nas alergia -  z którą żyjemy na bakier.

Zatem dumałam, dumałam do momentu, kiedy to przypadkiem trafiłam na Ranczo Kojrysa.

Łono natury, zwierzęta, przejażdżka w siodle i ognisko - zamknęłam oczy i po chwili pomyślałam TO TU !

I tak to się zaczęło - miłość ! Można rzec od pierwszego spojrzenia :)
Urodziny na powietrzu - tego właśnie szukałam !
Ta cudowna ludowa stodoła i bryczka, która wiezie gości kolorowym wozem.
Magiczne miejsce, jakoby to by nie brzmiało klimat przyjęcia był rustykalny z domieszką księżniczkową, bo chyba nie muszę wspominać, że moja czterolatka kocha Elsę ??
Tak więc szatę przyjęcia - mam tu na myśli wspaniałe dekoracje stworzyło nam SoCute.pl
Dekoracje personalizowane, szyte na miarę i do tego nie kiczowate a piękne w swej prostocie, można spokojnie stwierdzić nietuzinkowe.
Skradły serce nie tylko samej solenizantce ;)
Jak co roku helem wspomogła nas GRUPA HAPPY - niczym małe krasnoludki przychodzą napompują balony helem i znikają - dacie wiarę ? :) ba ! nawet powieszą Ci balony jakoby dekorator !
Dziękuję Wam jesteście niezastąpieni ! :)
No to co Kraina lodu w stodole ??
Można ?
Można !
Mało tego na nasze przyjęcie wpadł sam Olaf - narobił zamieszania i pisku, prawie jak na koncercie Elvisa Presleya.
Dobrze, że te nasze dzieci kiecek nie miały ;)
Olaf to przemiły gość z GRUPY HAPPY, który zabawiał dzieciaki, tańczył, przybijał piątki i łasił się na kiełbaski. Sprawdźcie na ich stronie kogo jeszcze można zaprosić ;)
Wisienką na torcie był nie sam tort a piniata od Lido-sklep.
Niektórzy z Was pewnie zastanawiają się co to piniata ?
W naszym przypadku był to papierowy jednorożec wypełniony słodkościami i innymi giftami. 
Cel zawsze jest jeden - rozbić i dostać się do słodkości, wyobrażacie sobie tą ekscytację ??
Dzieci próbowały na zmianę - i powiem, że nie tylko dzieciom rączki chodziły :)
Rewelacyjna zabawa, pełna radości i niewiadomej - komu się uda !?
A na koniec - kto najwięcej zbierze słodkości !?
Aaaaa znów naszły mnie te emocje :)
Uwierzcie mi, że to wspaniały sposób na urozmaicenie imprezy nie tylko urodzinowej -> sami sprawdźcie na ofertę Lido-sklep. 
Na koniec zwiedzanie rancza, jazda konno, karmienie owieczek - no sielanka !
Nie mogłam wyobrazić sobie lepszego miejsca - Ranczo Kojrys I love You !   
Kochani chyba nie muszę pisać, że z takim Teamem urodziny były zacne ?
Udały się ! jupi ! - krzyczy Matka Blankowa
Kiedy to podchodzi do mnie Blanka i mówi - 'Mamo to było najlepsze urodziny w moi życiu! '
Miód na moje serce !
Tylko chwilka czy ona nie powtarza tego co roku ? hę :)

Zapraszam Was na relację zdjęciową, którą wykonała wspaniała Aleksandra Łapiejko Fotografia - to się nazywa talent !
Ba ! Ola będzie moim prywatnym fotografem w tym szczególnym dniu, no bo niebawem wiecie? Wyszłam za mąż, zaraz wracam ;)

  Team Urodzinowy :
Ranczo Kojrys -  www.kojrys.pl
Dekoracje - www.socute.pl 
Balony z helem - www.grupahappy.com.pl
Maskotka Olaf - www.grupahappy.com.pl
Piniata - www.lido-sklep.pl
Zdjęcia - Aleksandra Łapiejko Fotografia 
 














































Lista prezentów na 4 urodziny :)

W tym roku  listy nie robiłam.

Myślałam, że to już nuda, tyle blogów trzepie te tematy.

Minął prawie miesiąc po urodzinach a ja nadal dostaję od Was maile, wiadomości co dostała Blanka? jakie mam pomysły na prezent ? i dlaczego nie ma listy ??

To mnie bardzo podbudowało -nie ukrywam :)

Dlatego zebrałam myśli do kupy i piszę. Będą rzeczy praktyczne takie jak ubrania po zabawki i edukację, ba zahaczę o temat kontrowersyjny taki jak szpilki i malowidła :) 

Ready ??

Większość to sprawdzone prezenty - zatem zapraszam może coś znajdziecie dla swoich pociech ! :)


Lista nr.1


1.Buty Elsy - hit hitów , jeden z prezentów który spowodował, że chciała przez tydzień z nimi spać.
Szpilki dla czterolatki, takie jaja ;)
 O_o  #dobrzeżeniewidzciemojejminy Szukajcie ich w H&M

2. Bransoletka Lilou  z grawerką - już kiedyś wymieniałam to jako pomysły urodzinowe i uważam, że warto ją mieć a grawer to mój numer telefonu, zawsze z tyłu głowy krąży mi myśl, że może się kiedyś zgubić. Kierujcie się tu -> Lilou

3. Melissy - słodkie, pachnące gumą balonową buty. Czort je uwielbia. Kiedyś były krówki i długo nam służyły tym razem nasze serce skradły czarne, na pewno mniej się brudzą :)
Blankowa Babcia kupiła je w Mivo

4. Zagadki Smoka Obiboka - gra w której zakochaliśmy się będąc u sąsiadki. Świetnie rozwija dziecięcą fantazję, pozwala poznawać. Polecam ! Gra dla całej rodziny.
W internetowych sklepach duża rozbieżność w cenach, uważajcie!

5. Bluza Mosquito - w tamtym roku mieliśmy możliwość poznać markę i śmiało mogę stwierdzić uwielbiam ich ! Bluza 'BEZ MAMY ANI RUSZ' wymiata !!

6. Rower. To jest temat rzeka. Szukałam długo, trafiłam na takie, co nie do końca rozkochały  nasze gusta a przede wszystkim wymagania. Wszystkie jakieś kiczowate, pełno kwiatków, motylków z połączeniem z Hello Kitty. A mi marzył się zwykły - gdzie podziały się takie rowery ?
A no są ale ich sumy mocno powaliły mnie na kolana.
Zatem koniec końcem wybrałem ten -> Rower
Zerwałam większość naklejek i o dziwo schodziło bez problemu, koszyczek poleciał do piwnicy i  rower nabrał uroku :)
Jest lekki, ma błotniki ( piszę o nich bo niestety nie każdy rower je posiada), jest bagażnik, dwa hamulce, regulowana kierownica i produkcja polska - myślę, że pojeździ ;)
Bajery to odblaski, wstążki które jednak zostawiłam :)
No i muszę znaleźć jakiś koszyk - klasyczny, nie duży. Ktoś, coś ??

7. To znowu Mosquito 'Do schrupania' - koszulka asymetryczna, uwielbiam ją <3

8. Kapcie od Marta made it - wygodne, łatwe w nakładaniu i każdy pyta w przedszkolu skąd je mamy ?:)

9. Projektor do bajek - mieliście taki w dzieciństwie ?  To zawsze pomagało mi zasnąć może u Czorta będzie tak samo ? :)

10. Kosmetyki Elsy - moje dziecko, które ma AZS strasznie wielbi tę zabawkę, używa jej raz na jakiś czas, od święta. Jest dla niej czymś w rodzaju  sztabki złota. Trzyma je zamknięte  i patrzy, obserwuje a ten moment, kiedy pozwolę jej pomalować oczy ... pełna, świadoma celebracja :)


Lista nr.2


1. Piniata - to wspaniały pomysł na prezent, który już na przyjęciu urodzinowym rozkocha w sobie nie tylko solenizanta :) Zatem zaglądajcie do sklepu Lido i wybierajcie. To może być dobry gadżet na innych imprezach np. panieńskim ehmm ? :)

2. Książka dla tych co boją się Czarownicy złej, zgarbionej z wielką krostą na nosie :)
Jeśli Twoje dziecko nie przepada za tą osobistością to może jest szansa, że dzięki tej książce choć trochę ją polubi ;) Książkę kupicie ->  Pandastyle.pl

3. Teatrzyk z pacynek - taka mała rzecz może wspomóc wyobraźnię Twojego dziecka ! Polecam :)
Znajdziecie go w Ikea

4. Karaoke Lodowa Kraina - jeśli i w Twoim domu jest nadal faza na Elsę i jej przyjaciół to ten prezent jest czymś wspaniałym :) no cóż zostało kupić kamerę i nagrywać.
Kto wie, może właśnie teraz rodzi się Gwiazda Muzyczna :) Znajdziecie go w Smyku.

5. Twistcar - auto które samo jedzie, to nie jest pchacz ! a wygodne auto, które samo jedzie kiedy Twój maluch porusza kierownicą - raz w lewo, raz w prawo :) obyście nie kłócili się o tę zabawkę ;)

6. Rabemi Kid's - jest  moc w tych tworzących dłoniach a co wyjdzie z pod nich - uwierzcie cud !
Poduszki, sukienki, pościel, apaszki - sami zobaczcie ! :)

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam :)
Oczywiście jestem ciekawa Waszych pomysłów - zawsze przydadzą mi się na Dzień Dziecka ;)

Pranie dziecięcych ubranek / poradnik

 

 

 

Każdy rodzic, który cieszy się z narodzin nowego członka rodziny dobrze wie, jak często należy prać niemowlęce ubranka. Co więcej, kiedy Wasza pociecha będzie odrobinę starsza i zacznie bawić się na świeżym powietrzu, wtedy również przyjdzie Wam prać dziecięcą odzież wyjątkowo regularnie. Jeszcze nasze babcie prały niemowlęce ubranka w płatkach mydlanych i gotowały je, aby pozbyć się wszelkich bakterii i innych drobnoustrojów. 

Nasze pokolenie ma to szczęście i może wykorzystywać gotowe programy, które posiadają pralki automatyczne. Ponadto, na rynku znajdziemy obecnie artykuły higieniczne dla dzieci, które pomogą nam utrzymywać ich ubranka w wyjątkowej czystości.

Na rynku znajdziemy dziś wiele detergentów i innych środków przeznaczonych specjalnie do prania dziecięcej odzieży. Dzięki nim, możemy zadbać przede wszystkim o bezpieczeństwo wrażliwej skóry naszego dziecka. Jest ona podatna nie tylko na przetarcia i odparzenia, ale również na reakcje alergiczne. Producenci dbają o nią tworząc produkty w oparciu o bezpieczne substancje, dzięki którym możemy mieć pewność, że nasza pociecha nie ucierpi w zetknięciu z wypranym ubrankiem. Ich środki są o wiele bardziej delikatne, dzięki czemu minimalizują ryzyko powstania reakcji alergicznych. 




Istnieją jednak sytuację, kiedy dziecko jest uczulone nawet na najbezpieczniejsze składniki specjalnych proszków i płynów. W związku z tym, niezależnie od tego na jaki produkt się zdecydujemy, warto obserwować reakcje skóry malucha na kontakt z wypraną odzieżą. Warto wtedy zmienić proszek lub w skrajnych przypadkach skontaktować się z lekarzem. Ciekawym rozwiązaniem jest również możliwość uruchomienia programu podwójnego płukania, dzięki któremu detergent zostanie w całości wypłukany z dziecięcej tkaniny.
Pamiętajmy również, że niemowlęce ubranka powinny być prane w bardzo wysokiej temperaturze. W związku z tym nie warto decydować się na odzież opatrzoną nadrukami i naklejkami, a na jej klasyczne, gładkie warianty. Nadruki mogą bowiem wyblaknąć lub odkleić się od odzieży po kontakcie z gorącą wodą. Ponadto, pranie odzieży w 100 stopniach Celsjusza jest przydatne nie tylko w przypadku najmłodszych pociech. Sprawdzi się ono również wtedy, gdy odrobinę starszy maluch ubrudzi się podczas zabaw na świeżym powietrzu. W większości przypadków powinno to wystarczyć przy próbie usunięcia nawet najtrudniejszych do zmycia plam.
Aby zapewnić maluchowi maksymalne bezpieczeństwo podczas kontaktu z wypranym ubrankiem, wielu rodziców decyduje się na prasowanie niemowlęcej odzieży. Jest to rozwiązanie szczególnie przydatne w przypadku bielizny, która ma bezpośredni kontakt ze skórą malucha. W związku z tym, zaleca się prasowanie niemowlęcego body, pajacyków, śpioszków czy pieluszek wielokrotnego użytku.
W przypadku starszych pociech prasowanie nie będzie konieczne. Co więcej, może stanowić dla nas nawet syzyfową pracę ;) Kilkuletnie dziecko uwielbia bowiem biegać i bawić się zarówno w domu, jak i na świeżym powietrzu. W związku z tym nie warto martwić się wyprasowanymi ubrankami i pozwolić maluchowi cieszyć się urokami beztroskiego dzieciństwa.
Najważniejszą zasadą podczas utrzymywania w odpowiedniej higienie dziecka oraz jego ubranek jest fakt, że maluchy zwyczajnie mają tendencje do brudzenia zarówno siebie, jak i odzieży. Warto się z tym pogodzić, aby niepotrzebnie nie poddawać się emocjom, kiedy nasz maluch po raz dziesiąty tego samego dnia brudzi nowiutkie ubranko. 
Z pomocą przyjdą nam bowiem różnego rodzaju odplamiacze, które pozwolą uratować dziecięcą odzież. Ciekawym rozwiązaniem jest również wykorzystanie domowych sposobów, takich jak moczenie ubranka wysmarowanego szarym mydłem.
Jak Wy radzicie sobie z praniem po Waszych maluszkach ? :)

Ciastka na śniadanie - szybki i prosty przepis.

Wiosna idzie - zaczynamy dbać o linię ;)

Pochłaniam, skanuję, zapisuję wszystko co fit, zdrowe i do tego robi się 'ino momento'

Sąsiadka poczęstowałam mnie ciastkami - jadłam i odpływałam a potem poprosiłam o ten przepis.

Ostatniego czasu ograniczyłam cukier i teraz wszystko inne co kiedyś, dla mnie posiadało za mało w słodyczy w sobie - zjadam z wielką przyjemnością :)

Nauczyć jeszcze Czorta muszę bo jej nie do końca przypadły ( brak czekolady w słodyczu - oznacza u Niej 'słabiznę' ;) )

Zatem dzielę się z Wami -  robi się 5 min a 7 minut się pieką.

Robią furorę - do tego wyglądają bardzo, ale to bardzo apetycznie :)

Zobaczcie sami !

 


Krótki przepis poniżej.
 (na ok. 10 ciastek)

Składniki :
- jeden banan,
- żurawina,
- suszone śliwki,
- wszelkie bakalie jakie posiadacie w domu.
- płatki owsiane

Przygotowanie:
1. Rozgnieć banana widelcem następnie wrzuć na oko żurawiny, śliwki, płatki owsiane i inne bakalie - masa musi być złożona ze składników sklejonych, jeśli bardzo się klei dosyp jeszcze składników.

2. Nastaw piekarnik, blachę wyłóż pergaminem. Masę na ciastka możesz zrobić w sposób jaki podpowiada Ci wyobraźnia. Ja do tego używam wykrajacza do ciastek, wypełniam go masą i wyjmuję - dzięki temu mamy gwiazdki ;)

3. Włóż do piekarnika na ok. 8-10 min. na 170 stopni.

Voilà :)






Smacznego !
Za przepis Cioci Gosi ślicznie dziękujemy <3 !

Znikło w przedszkolu ? O najwiekszym łakomczuchu, czyli co przedszkole zjada.

Przedszkole - miejsce, placówka wychowawcza i opiekuńcza.

Fajnie jak jest miejscem przyjaznym, z rodzinną atmosferą i uczy nasze maluchy poprzez zabawę.

Czortowe przedszkole jak najbardziej takie ! :)

Zapewne niektóre z Was również to napiszą.
Jednak poruszyć chciałam kompletnie inny temat, który łączy wszystkie przedszkola, punkty opieki, ba! nawet szkoły.

Zdarza się Wam posłać dziecko do przedszkola w nowej czapce, ulubionych rękawiczkach czy kapciach a przy odbiorze dziecka - okazuje się, że tego nie ma ?

Nie wspomnę o gumkach, spinkach do włosów czy podkoszulkach :) 

Normalnie jakaś AMBA Fatima - było i nima.


Oczywiście giną rzeczy ładne i brzydkie, nowe i stare. Reguły nie ma.

Częstotliwość znikania zależy od asortymentu - bo gumki spinki czy inne akcesoria do włosów po pierwszym miesiącu ciężko zliczyć.

Rękawiczki zimą - kupuję hurtem :)

Koszulki, podkoszulki - podpisane czy też nie, rozpływają się.

I powiedzcie mi kochani czy ja sam w tym bólu ? 


Oczywiście nie mówię, że to wina przedszkola , broń Boże !
W 90% Czorta mojego i jakieś 10% procent rodziców, którzy nie zauważają, że ich dziecko przychodzi z 'czyjąś bluzką, opaską do włosów czy czapką' ;)
Zdarzyło mi się, że Blanka dotarła w nie swojej bluzie  (wybaczmy dziadkowi)
Zdarzyło się, że wzięłam worek z brudnymi rzeczami nie nasz (wybaczmy i sobie )
Jednak zawsze zwracałam i zwracać będę.
Szkoda, że nie robią tak wszyscy...
Aby było lżej tkwię w przekonaniu, iż w tym przedszkolu jakiś łakomczuch mieszka.
Osiedlił się w piwnicy i wychodzi, kiedy może.
Zje koszulkę czy gumkę a czasami kapcie w tym całym ferworze.

 

Czort z Rabemi Kid's



rabemi kid's

sukienki dla dziewczynek

poduszki dla dzieci

prezent na urodziny

dla dzieci