Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobibobi. Pokaż wszystkie posty

Bycie Matką to nie prosta sprawa. Parenting people :)

Moment kiedy dowiedziałam się, że zostanę Matką był dla mnie z lekka oszałamiający (mimo, iz starania o Czorta nie były takie proste)
Chciałam, pragnęłam tego - jednak fakt jakim były dwie kreski, spowodował krótki zwiastun mojego lajcikowego życia .
Ten moment dał płacz, dreszcze i co jeszcze ?
Zdecydowanie poczucie odpowiedzialności - ale nie takie jak miałam dotychczas...
Wróć o 01.00 w nocy tak jak obiecałaś bo Ktoś się o Ciebie martwi.
Zdaj te egzaminy, skończ studia bo Ktoś ciężko pracuje abyś mogła coś osiągnąć.
itd, itd.
Tym razem stałam po drugiej stronie - zostałam Panią Ktoś
A Pani Ktoś od momentu kiedy dowiedziała się, że to właśnie w niej tworzy się nowe życie zaczęła się martwić, starać, pracować, pomagać, tworzyć coś co kiedyś wróci jak karma :)
Prawda Córko ?? :)


















Design Blankowy :
Sukienka - Hobibobi
spinka - Lilandia.pl
rajstopki - hm
buty - Pepco

mały człowiek i las

Miała to być leniwa sobota, tylko czy te lenistwo nie okazałoby się jednak zmęczeniem. Bo przecież ja lubię tak wyjść do ludzi, lubię jarmarki, festyny, spacery , rowery  no te ostatnie żeby to było prawdziwe;) w sensie roweru mi brak ale następny sezon będzie nasz I promise! Rękawiczki na rower już mam !:)
Blankowy Czort tez uwielbia wyjścia, gości i inne przyjemności wtedy dziecko mi się przyjemnie męczy i nie skwierczy tak jak to było przez ostatnie dwa dni - powód leje, leje i jeszcze raz leje.
A w weekend co? no oczywiście że leje bo jakby miało być inaczej:)
a że sezon grzybowy się zaczął to tatuś Blankowy nie omieszkał nas do lasu zabrać na grzybobranie - taka sytuacja:)
Kalosze są, płaszcze też no przyznam że kosza brak ale za to reklamówka lidlowa zdała egzamin:)
Czort zadowolony, zbierała żołędzie , głosiła leśne orędzie - czyli krzyczała bo echo przecie , oczywiście matka uspakajała ale to wtedy jeszcze lepsza frajda. Ja - nie, dziecko - tak.. nie wygrasz, chyba że się zmęczy..
Żaby łapała, szyszkami rzucała takie tam zamieszanie było.
Zbieranie grzybów ale owszem najlepsze to te psiaki, trujaki, gadówki, gadziory  bo przecież ich pełno ale matka tłumaczyła, tato pokazywał i mam nadzieję iż nauka nie poszła w las ;)
Koniec końcem kurki są! :)
i jedna poziomka :)

















                                                                       Echooooo!:)



 Design Blankowy

czapka - Hobibobi
chusta - Reserved
kurtka - 5-10-15
kalosze - no name

Welcome to St.Tropez :)

A wszystko poszło o te miasteczko...
St. Tropez młodszemu pokoleniu znane z teledysku DJ Antoine a starszemu z filmu o francuskim żandarmie w wykonaniu Louisa de Fine. Oczywiście port pełen jachtów lśniąco, obrzydliwie bogatych a nawet czuć kasę w powietrzu, drogie butiki w koło, wylansowani ludzie..
aj nie wiem czy to chciałam zobaczyć... ja to stara romantyczka myślałam bardziej o plażach innych niż indziej, starym porcie i wąskich uliczkach .. bardziej znajdziecie to w Chorwacji ... no ja tam znalazłam..
St. Tropez zobaczyłam ale nie ciągnie mnie, by tam wrócić. Zwiedzone miasto w ciągu 2 godzin, bo zwiedzania tam nie ma co planować, jest tak małe. Aby wjechać czy wyjechać z miasta trzeba zaplanować sobie dodatkową godzinę mało kiedy jest tam płynny ruch ( słyszane nie tylko z mego urlopu)
Jedną rzeczą w jakiej się zakochałam w St. Tropez to przecudowna, niby pozłacana karuzela( typowo francuska) i jeszcze stała przy samym deptaku przy morzu... do tego zachód słońca, promienie słońca  i ta melodyjka.. no bosko:)
Jeśli mam pisać o plaży to bardziej zachwyciła mnie we Frejus .. ten piasek z brokatem przypominający mi jedną Grecką wyspę, na której wpajano nam, iż niby tylko ona taki piasek ma i to najlepiej jak sobie tego piasku weźmiesz troszkę w butelkę do domu bo nigdzie indziej takiego nie ma... no i co kurza twa ? jest i to w Frejus ;) Blankowy Czort zachwycił się falami, wieczną pustynią ( dla niej) w której to może robić sama sobie a kuku.. tzn. zakopuje stopkę i ją wyciąga :) i tak by mogła godzinami gdyby tylko ktoś mógł stać i powtarzać " A Kuku" :) tak joke co??:)
Co do naszego campingu to muszę głośno stwierdzić, iż był strzałem w 10 . Typowo stworzony dla rodzin z dziećmi, kompleksy basenowe, plac zabaw dla najmniejszych, mniejszych i większych, pompowany zamek dostępny non stop, nocne disco dla dzieci i te dla dorosłych ( na które akurat nie dotarliśmy - stety i niestety, zależy od której strony patrzę bo nasze wieczorki zapoznawcze były mega winno- sympatyczne ;) - no w końcu Francja elegancja ;)) Brakowało mi tylko śmietników i na koniec ciśnienie podniosła mi Perfekcyjna Pani Domu - a dokładniej Pani z obsługi która to sprawdzała porządek jaki zostawiamy po sobie... i dosłownie zachowywała się jak Perfekcyjna Pani Domu nie wyolbrzymiam.. myślę, że to mocno przesadzone jak na camping 5-gwiazdkowy... ale jaki kraj taki obyczaj więc no comment ...
I znowu wzdycham :) ach jak było pięknie...każdy nasz dzień był inny, lezing, plażing , smażing i namiętne zwiedzanie.
Lepiej zapytajcie gdzie nas nie było?:) Mini wodospady, małe francuskie miasteczka, winnice o ten widok zrobił na mnie ogromne wrażenie..co chwile widzisz gospodarstwa winne i te pola pełne krzaków winogron - wjeżdżasz do takich winnic a na ciebie czeka degustacja ( w jednym z nich zmuszeni byliśmy kupić dwa kartony wina :)) a dla Czorta zerwać parę kiści ;)
Rzut beretem mieliśmy do Cannes i Monako. No właśnie Monako.. . tam pojechaliśmy! Uwierzcie mi, dolna szczęka opada samoistnie. Małe, portowe państewko i tu również czuć przepych, czuć pieniądze i o to się wszystko rozchodzi ;) Mini ciuchcią przejedziesz całe Państewko a do tego wszystkiego przewodnik radiowy po polsku:) Blanka była wniebowzięta no wiecie słuchawki , muzyczka... można wciskać guziczki :)
Zwiedzone Muzeum Oceanograficzne na które doczłapać się z małym dzieckiem od promenady to jest mega wyzwanie:), Pałac Książęcy, Katedra , Fort czy ogród egzotyczny.... A o wejściu do Grand Casina w Monte Carlo można było sobie tylko pomarzyć ;)
Wszystko co chcieli rodzice zobaczyć - zobaczyli.
W zamian za to, dziecko miało istny haj lajf :) od rana do wieczora na świeżym powietrzu, basen, woda, piasek , bańki - a bo na nie, szał nie ginie:) wieczna zabawa, nowa przyjaźń - Zuzia :* po Blankowemu "Uzia", tańce i próbowanie nowych smaków...o tak to Blania najmilej wspomina:) prawda ciociu Alu?:)
Powrót te słowo w tym tekście za nielubiane uważam, ale muszę je użyć.. bo tak też stać się musiało wracając zajechaliśmy do Leipzig i tam pogoda spędziła mi sen z powiek..skok temperatury był przerażający z 30 na 12 o matko zatrzęsłam się ...
A z nowości to w ten wakacyjny czas, Czort zakochał się od nowa w tatusiu a więc sezon na córeczkę tatusia uważam za otwarty:) tylko ten wakacyjny czas dobiegł końca a ja tupię nogami i ciągle trzymam się uparcie mojego wspomnienia  i pytam się Where is summer!!!?

Zdjęć dużo uprzedzam:) jak chcecie powiększyć - klikamy na fotkę !:)





 Blankowy design myślę że mogę nazwać go fantastyczny duet ;)
 bluzka - Dekopaka o której już wam kiedyś wspominałam
 spodnie - Hobibobi  -napomknęłam wam kiedyś o ich pracy, teraz zobaczcie jak to się u nas prezentuje:)
 kto nie zna klikamy tutaj --> Hobibobi
 buty - Primark
 kapelusz - F&F







Design Blankowy:
Basenowa sowa tzn. ręcznik - Skip Hop zakupicie w BiBaBu S.C.
jest rewelacyjny !!:) my w ogóle love Skip Hop klikamy --> BiBaBu S.C. oferuje różne, różniaste artykuły dla dzieci sprawdźcie ;)














 Blankowy design:
chustka na głowę - h&m
rampers - Gap
sandałki - F&F


 Blankowy design:
chusteczka - Milimili , która może służyć i jako apaszka:)
niżej zobaczycie jeszcze Blankowa Torbę plażową do kompletu :)
jak nie znacie to klikacie tu --> Milimili - zdolna ręka szyje :)
bluzeczka - h&m






Nasz niezbędnik plażowy :)
Torba plażowa Blaneczki - Milimili
łopatka - no name
termobutelka - Rossmann
magnetyczne puzzle - a zakupić je możecie w  BubaMia
Kilka słów muszem o nich napisać, bo dla mnie są czadowe:) to super,drewniane magnetyczne puzzle już od małego uczą designu ;) ale też zawodów bo jest pani pielęgniarka , ogrodniczka czy kucharka. Przyznam, że na początku nie zrobiły na Blance mega wrażenia bo najzwyczajniej w świecie nie wiedziała co to? jak to? ale teraz potrafi pokazać sukienkę, spodnie czy czapkę i gdzie się to nakłada, choć czasem odwraca spodnie w drugą stronę i uparcie uważa, że powinny być na głowie..:) no nic niech to będzie jej stajl ;)
a więc kto nie zna klika tu ---> BubaMia




Monako!!!


Blankowy design:
tuniczka ze spodenkami - Catamber lekka, zwiewna zajrzycie do nich i zobaczcie inne cuda:)
klikamy tu --> Catamber
kokardka / spineczka - h&m
sandałki - Primark






Zakup poduszki - La Millou również się spisał / do fotelika nam nie pasuje ale wózka no idealnie jakby był w komplecie ;)




A tu trochę prywaty:) ale w końcu to mój kawałek podłogi ;) a więc w pełnej okazałości My <3

Design Blankowy wieczorowy;)
sukienka jeansowa - Next
opaska miętowa - 5-10-15
buciki - Attipas  no tak, ich nie mogło zabraknąć ;) urzekły nas, mimo waszych dziwacznych opinii, iż wyglądają jak nogi klowna .. ja głośno krzyczę:
Są słodkie a przede wszystkim wygodne !! Zbawienie dla mnie to szybkie nakładanie - Czort ma wysokie podbicie, a więc spróbujcie sobie wyobrazić co ja wyczyniam jak nakładamy buty Czortowi. Pot cieknie, Blanka krzyczy a tu hop siu i już na nogach do tego wszystkiego są leciutkie i antypoślizgowe więc mogą służyć jako kapciuszki w domu a nawet do przedszkola.



Powrót do domu - Leipzig
Powrót do rzeczywistości i ta temperatura.. na szczęście Samiboo o nas zadbało i ciepły kocyk z ptaszkami otulił Czorta. Teraz jak Blanka chce kocyk woła " Ptaki" ;) jak nie znacie to klikamy tuuu ---> Samiboo
na czasie mają świetne woreczki do przedszkola i nie tylko;)

Blankowy design :
bluza - Szare - BAM
komin - Mammooni
kokardka do włosów - Ptasie Trele
leginsy - h&m
buty - Primark






 i na koniec : SMILE w wykonaniu Czorta  ;*