Jedziemy na wycieczkę bierzemy Bluboszkę w teczkę / Dzień Dziecka :)
A na Dzień Dziecka …łąka owszem lubimy nawet bardzo a to dlatego że trawa zielona, robaczki, biedronki, śpiewają skowronki a Czort Blankowy może biegać, wyszumieć , wyszaleć się gdzie chce i łapać zające no bo na łące..:) Tym razem matka zorganizowała piknik a no bo spocząć trzeba napić się, zjeść ..no tak zjeść no bo jak to Czort miałby nie zjeść ? :) przecież ona promuje jedzenie i kota ze Shreka też promuje, tzn. jem, ja czy ty, przychodzi zagląda głęboko w oczęta i robi tą swoją minę i wtedy miękniesz, znaczy mięknie ci wszystko i dajesz … nawet swoją porcję ;)Także wracając do łąki, pojechałyśmy i nieźle się bawiłyśmy .
Ciocie Jusię zagarnęłyśmy no i ofkorse nową przyjaciółkę Blanki - Pannę Bluboszkę i się działo.. Blania pokochała Pannę Bluboszkę od pierwszego wejrzenia , najpierw nieśmiało, zalotnie się do niej uśmiechnęła potem utuliła i już matka Blankowa wiedziała że to był świetny pomysł by Bluboszka zamieszkała z nami. Przecież to taka przyjaźń się narodziła że teraz to Bluboszka zasypia z Blanką , to Bluboszka tuli Blanię na dobranoc i to ona jeździ w jej wózku i je z nią ogórkową, no i co zrobisz? Tak wiec jeśli szukacie przytulanki - przyjaciółki polecam :tu klikamy --> Blubo oglądamy i zamawiamy :)
aaa nie wspomniałam iż wielkością też zachwycona bo Bluboszka praktycznie jej rozmiarów a wiec żadny tam miś czy lala teraz jest Bluboszka i kropka.
Poniżej fotorelacja łąkowa
Aha ! I jeszcze jedno!
Na łące dzień szałowy, na piknikowym kocyku zasiadły przyjaciółki i takie to prowadziły rozmowy..
Blanka: Ja mam bułeczkę , Ty masz truskaweczkę.
Panna Bluboszka: ey
Blanka: To chcesz bułeczkę a ja mam zjeść truskaweczkę?
Panna Bluboszka: aha
Blanka: O ale bułeczki już nie ma ...
Panna Bluboszka: eeeee
Blanka: No już cicho , nie płacz masz tą truskawkę :)











