Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia matki Blankowej. Pokaż wszystkie posty

Czas na LubelLOVE / Prosty przepis na obiad !



A w piątek razem z Blanką przygotujemy ucztę ! :)
Kto ma największą frajdę ?
Oczywiście Blanka :)
Bo obiad robić będziemy razem - już się łapię za głowę jak będzie wyglądała kuchnia ;)
Co planujemy ?
Istną makaronową ucztę w 15 min. Blankowe ulubione danie.
Jeśli Twoje dziecko jest 'makaronożercą' a do tego lubi warzywa to dobrze, że tu jesteś !
Przepis jest banalny, prosty, szybki zatem go łapcie i przekazujcie dalej :*

Makaron z warzywami

Składniki:
* makaron Lubella Mini (mini rurki, 5 warzyw), wystarczy pół opakowania
* papryka
* cebula
* 4 ząbki czosnku
* oliwa (80ml)
* sól, pieprz, curry, szczypta ostrej papryki
* kilka listków bazylii 

Przygotowanie: 
1. Zagotuj wodę, posól i ugotuj makaron wg. zaleceń  na opakowaniu
2. W tym czasie posiekaj czosnek oraz cebulę.
3. Paprykę oczyść z nasionek i drobno pokrój.
4. Na patelnie wlej oliwę, rozgrzej i wrzuć warzywa.
Lekko je podsmaż, tak aby stały się szkliste.
5. Do warzyw dodaj ugotowany makaron, pomieszaj dokładnie oraz przypraw.
Curry ozłoci danie ale i nada charakteru, uważaj z ilością :)

Voilà Kochani !
Mówiłam, że proste :)

Do wszystkiego dodaj listki bazylii, urozmaicaj danie różnymi kolorami - przecież właśnie to lubią dzieciaki ! :)


#lubelloveinspiracje 
#lubella
#lubellamini






Ciastka na śniadanie - szybki i prosty przepis.

Wiosna idzie - zaczynamy dbać o linię ;)

Pochłaniam, skanuję, zapisuję wszystko co fit, zdrowe i do tego robi się 'ino momento'

Sąsiadka poczęstowałam mnie ciastkami - jadłam i odpływałam a potem poprosiłam o ten przepis.

Ostatniego czasu ograniczyłam cukier i teraz wszystko inne co kiedyś, dla mnie posiadało za mało w słodyczy w sobie - zjadam z wielką przyjemnością :)

Nauczyć jeszcze Czorta muszę bo jej nie do końca przypadły ( brak czekolady w słodyczu - oznacza u Niej 'słabiznę' ;) )

Zatem dzielę się z Wami -  robi się 5 min a 7 minut się pieką.

Robią furorę - do tego wyglądają bardzo, ale to bardzo apetycznie :)

Zobaczcie sami !

 


Krótki przepis poniżej.
 (na ok. 10 ciastek)

Składniki :
- jeden banan,
- żurawina,
- suszone śliwki,
- wszelkie bakalie jakie posiadacie w domu.
- płatki owsiane

Przygotowanie:
1. Rozgnieć banana widelcem następnie wrzuć na oko żurawiny, śliwki, płatki owsiane i inne bakalie - masa musi być złożona ze składników sklejonych, jeśli bardzo się klei dosyp jeszcze składników.

2. Nastaw piekarnik, blachę wyłóż pergaminem. Masę na ciastka możesz zrobić w sposób jaki podpowiada Ci wyobraźnia. Ja do tego używam wykrajacza do ciastek, wypełniam go masą i wyjmuję - dzięki temu mamy gwiazdki ;)

3. Włóż do piekarnika na ok. 8-10 min. na 170 stopni.

Voilà :)






Smacznego !
Za przepis Cioci Gosi ślicznie dziękujemy <3 !

Wiosno przybądź

Nie wiem jak  Wy, ale ja serdecznie dziękuję Pani Zimie.
Wiosnę chętnie przywitam, ugoszczę i poleję szkockiej.
Zimę zapakuję i oddam - za darmo.
Bo teraz nie wiadomo - raz zima, raz wiosna.
Bakteriom hormony buzują...
A wtedy czepiają się - jak to też u kobiet bywa.
Ten okres przejściowy jest dla mnie udręką - walką z choróbskami
Zatem 1:0 dla wirusów


Tym razem padło na Czorta.
Złapała wirusówkę... dwa dni + noce wycięte z mego życia.
Nie ciekawa sprawa.
Wszyscy rodzice, którzy maja to samo łączmy się w bólu.

A tu zaraz marzec.
Czortowe urodziny - czas radosny, powinien być.
To już dłuższe i cieplejsze dni.
Ten powiew, chęć na spacery.

Dlatego zakładając,  że wirus nas opuszcza - owocowo walczymy :)

Sposób polecam dla wszystkich dzieci.
Niejadków, znudzonych domem - owocowe talerzyki to wspaniała zabawa na poznawanie kolorów, ale przede wszystkim smaków.
Jeśli jest coś, czego dziecko wcześniej nie lubiło - to jest szansa, że może teraz podczas zabawy, spróbuje :) a nawet tak mu posmakuje, że nie będzie chciało się podzielić ostatnim kawałkiem.

















Design Blankowy:
akcesoria do włosów - Dziewczynkowy styl
t- shirt - familove
sweterek - Reserved




Na pierniki nigdy nie jest za późno ;)

Święta minęły nam szybko, zbyt szybko.
Rozleniwiły, napełniły sielanką.
Dużo wolnych chwil razem, sporo litrów wypitej herbaty, kawy czy grzańca :)
Rodzinne ciepło, gwar, poranny chaos, zamieszanie - i kto by pomyślał, że mnie to wcale nie denerwowało :)
W naszej rodzinie początkuję celebrowanie pewnych, ważnych czy mniej ważnych chwil.
Od urodzenia Czorta robimy pierniki. Te 'robimy' w tamtym roku ograniczyło Czorta do podania mi składników a na koniec konsumpcji :)
W tym roku było już inaczej - zdecydowanie widać jak to moje dziecko urosło.
Blanka podeszła do zadania z wielkim zaangażowaniem.
Tak bardzo chciała wszystko robić sama, że aż się trzęsła jak chciałam rozwałkować ciasto czy przyłożyć foremkę.

Pierniki wyszły smakowite !
Przepis znajdziecie niżej, pewnie przyda się kiedyś :)

Dziękujemy bardzo za dostarczenie składników i gadżetów Pysznej Paczce.
Nie wiecie co to jest ?
PysznaPaczka.pl to comiesięczny, tajemniczy, kulinarny zestaw Ugotuj-To-Sam a zarazem kurs gotowania dla pasjonatów kulinariów.
Chcecie wiedzieć więcej ? klikajcie :)  -> KLIK

 Przepis na pierniki
Potrzebne:
- 250 g cukru
- 250 g miodu
- 100 g masła
- 1/2 szklanki mleka
- łyżka kakao
- 1 op. przypraw do piernika
- 750 g mąki
- 2 żółtka
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

-  do dekoracji : posypka do dekoracji, lukier itd.


Przygotowanie:
Wszystkie składniki ( oprócz mąki, sody, żółtek )podgrzewamy aż powstanie jednolita masa. Ciepłą masę wlewamy do miski, dodajemy mąkę, sodę i żółtka. Wyrabiamy ciasto tak długo, aż składniki dokładnie się połączą.
Ciasto cienko rozwałkujemy ( lepiej użyć do tego folii, wtedy nie będzie się tak lepić) i wykrawamy pierniczki za pomocą foremek.
Pieczemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia ok. 20 minut w temp. 160 stopni C.
Gdy ostygną ozdabiamy :)


Spijam właśnie kawę obgryzam długie nogi jelenia ( nogi niczym ośmiornicze -taka inwencja twórcza Blanki ) i wspominam ten czas! :)
















Żelkowe orzeźwienie :)

Żelki – rodzaj cukierka z galaretki. Żelki wytwarzane są głownie z żelatyny oraz cukru buraczanego, do ich wytwarzania mogą służyć także pektyny oraz  bla, bla ... wiem, wiem wiem.
Tak mówi mi słynna wilkipedia.
Wszyscy krzyczą zgroza! Specjaliści alarmują, że żelki dla dzieci to sam cukier..
I takie tam inne historie prawdziwe
Nie od dziś wiadomo, że kochają je dzieciaki a matki płaczą nad ilością zjedzoną.
I czasem krzyczą na babcie, ciocie by nie przynosić  - do innych gości uśmiechają się szczerze (tak, jak dzieciaki na sam widok opakowania) i chowają daleko, daleko i wysoko, wysoko.
Oczywiście grzecznie mówią .." Pewnie kochanie, że Ci dam, ale po obiadku..." potem po kolacji, kolejnym śniadaniu a koniec końcem dają je wtedy, kiedy to chcą pogadać przez telefon z przyjaciółką czy dokończyć manicure.. takie podbramkowe sytuacje ;)
Czy ja daję żelki ? Daje, zdarza się, że daję. Ograniczam jak mogę a czasem nie mogę - to dam ;)
Jak każda Matka, chcę dawać to co najlepsze i dobrze zdaję sobie sprawę, co to jest, na co źle wpływa i ile tam cukru.
Eko Matka ze mnie żadna - choć podpatruję i  świadomość moja coraz to bogatsza.
Więc wiem, co jem.
Nie popadam też w paranoję, bo jak ja to mówię : " raz na rok, to i wąż się zesra"  :D

Także, dla tych - co też "czasem" przymykają oko, przepis na żelkowe orzeźwienie, czyli lody żelkowe!
U nas w domu to hit lata ! ( częstotliwość podawania - zależna od opiekunów )

Składniki !


 1.Pojemnik na lody
 2. Żelki jakie lubicie
 3. Szklanka soku  ( my lubimy Tymbark arbuzowy lub jabłkowy - sam cukier!!! ;) )
 4. Woda  - my akurat używamy dzbanka Dafi


Zanim przejdę do przepisu wspomnę o dzbanku muszę - bo się uduszę ;)
Zapewne nie odkryłam Ameryki, ale to wspaniałe rozwiązanie dla całej rodziny kupującej XXX zgrzewek wody. Woda filtrowana nalana prosto z kranu smakuje noooo tak jak butelkowej...
Więc po co przepłacać ? :)
Używam ją do wszystkiego: posiłków, napoi gorących (dzięki temu brak kamienia w czajniku) a przede wszystkim pije ją Czort.
Fajny jest też manualny wskaźnik przypominający, kiedy mamy zmieniać filtry - must have przy takim dzbanku dla zakręconych matek.
Szczegóły znajdziecie tu --> Dafi

Wracając do szybkiego przepisu na przepyszne LODY ŻELKOWE ( Czortowe) :
Sok rozcieńczamy z wodą i wlewamy do pojemników.
Następnie wrzucamy żelki ( ilość zależna od Was )
Na koniec wkładamy  pojemnik do zamrażarki i czekamy :))
Efekt estetyczny i smakowy zapewniam powala :)
Jednym słowem #omommm

Smacznego!





 

Leniwa niedziela

Przy niedzieli to tak fajnie pospać dłużej.
Piżamowe party do 13, późne śniadanie i jeszcze późniejszy obiad a do tego deser musi być :)
Kiedyś, gdzieś me oczy dorwały przepis na placek rabarbarowy.. 
Same zdjęcie sprawiło, iż ślinotok w mej buzi się odezwał niczym Niagara Falls leciał, leciał...

Kupiłam rabarbar, przepis zredukowałam do tych najprostszych - w leniwą niedzielę to człowiek myśli tylko o łatwiźnie :) i co ?
Wyszedł :)
Placek rabarbarowy - placek przepyszny, kwaskowatość połączona z nutką słodkiego, kruchego ciasta.
Zwę go ciastem "goście idą " bo czas robienia jest zadowalająco krótki.
Cała Blankowa rodzinka pożera go " na momencie", więc może i wam wpasuje się w kubki smakowe ?:)
Niżej przepis :)




Placek Rabarbarowy :
 Składniki

Ciasto kruche i kruszonka
- 170 g mąki pszennej lub orkiszowej
- 120 g mąki ryżowej lub ziemniaczanej
- 50 g cukru
- 150 g masła 
- 1 jajko

Nadzienie
- 500 g rabarbaru
- 3 łyżki płynnego miodu
- 2 łyżki cukru
- 1 cukier waniliowy

Przygotowania:
 -> Formę ok. 20x30 cm posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia

 -> Do miski przesiać obydwie mąki, dodać cukier, masło i jajko. Rozcierać palcami masło, ugnieść ciasto tak by połączyło się w jedną całość. Zrobić kulę, zawinąć w folię i do lodówki

->W tym czasie zająć się farszem. Pokroić rabarbar  ( ok 1- 2 cm) dodać miód, 2 łyżki cukru i waniliowy.
Wszystko wymieszać i odstawić na bok

-> Wyjąć ciasto z lodówki i kule przeciąć na dwa kawałki ( mniejszy i nie dużo większy ) Tym mniejszym kawałkiem ciasta wykładamy dno formy i boki - jak zabraknie "pożyczamy" z drugiej kuli ;) jednak starajmy się by spód placka był cienki, zatem polecam rozcierać palcami. Taki wyłożony spód dziurkujemy widelcem i wkładamy do piekarnika na 25 min , 160 stopni. Pieczemy do złotego koloru :)

-> W tym czasie sprzątam - Wy tez możecie ;)
Po 25 minutach wyjmujemy upieczony spód i zwiększamy temperaturę w piekarniku do 180 stopni. Na upieczony spód kładę farsz a na farsz tarkuję drugą kulę ciasta :) wkładam wszystko do piekarnika na 35-40 minut i piecze na lekko złotawy kolor. Po upieczeniu sypię cukrem pudrem i voilà!

Smacznego ! 
Taki placek ( ostrzegam z góry) szybko znika  :)
Czort po tym wszystkim musiał zadowolić się lizakiem, bo za mało było !



Czort ubrany w musztardówkę od The Holly Polly :)