chustowanie,

Noś i przytulaj do woli, czyli obalamy mity o chustach do noszenia dzieci

22:36:00 Ana B 11 Komentarze

Nie przytulaj i nie noś, bo rozpieścisz. 

Ten wciąż rozpowszechniony pogląd, który często słyszą świeżo upieczeni rodzice dawno już należy odłożyć do lamusa. Mamy, które są blisko ze swoimi dziećmi, podkreślają, że maluchy są spokojniejsze, lepiej śpią, dobrze się rozwijają. Opieka nad dzieckiem jest bardzo absorbująca. Doskonałym sposobem, by mieć je blisko siebie i zachować wolne ręce do wykonywania innych niezbędnych prac w domu, wyjście na spacer czy nawet odpoczynek są chusty do noszenia dzieci.

 

Młode mamy po narodzinach dziecka z każdej strony bombardowane są dobrymi radami. Zimny wychów, wypłakanie się, nie noszenie i okazjonalne tulenie mają być receptą na „uwiązanie” przy niemowlaku i płacz z byle powodu. Na szczęście instynkt macierzyński i rozsądek są silniejsze, a większość mam, podążając za swoją naturalną potrzebą, chce być blisko dziecka, okazując mu w ten sposób miłość i towarzysząc w rozwoju emocjonalnym i fizycznym. Idealnym wsparciem dla matczynej intuicji są chusty do noszenia dzieci.

Od kiedy noszenie w chuście?

W chustę można wiązać maluchy od razu po narodzinach, pod warunkiem, że są zdrowe, mają wagę minimum 2,5 kg i nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań zdrowotnych. Ciasno zawiązana chusta, bliskość mamy, jej zapach, głos, odgłosy bicia serca działają na dziecko kojąco, przypominając mu warunki, które zna z życia płodowego. Noszenie w chuście ułatwia adaptację do świata zewnętrznego, a także wspomaga budowanie więzi między mamą a dzieckiem. Delikatne kołysanie pozytywnie oddziałuje na zmysły, wspomaga sensorykę i wycisza.

Jaką chustę kupić?

Na rynku są dostępne różne chusty do noszenia dzieci: tkane i elastyczne, kółkowe i wiązane. Różnią się składem, długością, a także sposobem wiązania. Specjaliści zajmujący się bezpiecznym noszeniem dzieci polecają przede wszystkim chusty tkane – wiązane lub kółkowe. W przypadku noworodków oraz niemowląt, które jeszcze samodzielnie nie siadają, warto wybrać sprawdzone sposoby wiązania chusty, np. kangura, kieszonkę, plecak prosty czy wiązanie z chusty kółkowej. Dla starszaków liczba wiązań jest właściwie nieograniczona – można eksperymentować do woli. Popularne jest noszenie z przodu, na plecach, na biodrze. Warto również wiedzieć, że w chustach do noszenia dzieci czy nosidłach ergonomicznych zawsze nosimy dziecko brzuchem do ciała rodzica.
Chustę można użytkować nawet przez kilka lat, chociaż wiadomo, że im dziecko starsze, tym czas spędzany w chuście jest krótszy. Coraz bardziej ciekawe świata dziecko samo zacznie domagać się większej swobody. Nie ma więc obaw, że często noszone dziecko utknie przy nas na zawsze. Wręcz przeciwnie. Pewny siebie, spokojny i rozwijający się w poczuciu akceptacji i bezpieczeństwa maluch z większą ochotą ruszy na poznawanie świata. Jeśli więc spodziewacie się dziecka albo właśnie zostaliście rodzicami, to chusta do noszenia należy do tych akcesoriów, na które na pewno warto wydać pieniądze. Zawsze przydatna, rośnie wraz z dzieckiem, bez problemu można jej używać przy kolejnym potomku lub sprzedać bez dużej straty.
Noszenie w chuście znane jest od wieków i praktykowane w różnych kulturach.
Po okresie, w którym modne było odseparowywania dziecka od matki, współcześnie ponownie zaleca się bliskość. Chusta do noszenia dzieci jest dużą pomocą dla rodziców, którym zależy na budowaniu więzi i sprawia, że rodzicielstwo w obliczu wielu codziennych obowiązków staje się po prostu łatwiejsze i przyjemniejsze. Spokojniejsze dziecko, to bardziej wypoczęta i uśmiechnięta mama lub tata, którzy będą mieli więcej siły i czasu na swobodne zabawy z dzieckiem i radosne towarzyszenie mu w codziennym poznawaniu otaczającego świata.

Podobne posty

11 komentarzy:

  1. Te chusty to świetny pomysł �� Przy kolejnym dziecku od razu sie zdecyduje , nic nie zapewni takiej bliskości matki z dzieckiem ☝️

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj miałam takie coś zrobione ze starej koszulki, tak chodziłyśmy razem na grzyby. Przy kolejnym na pewno fundnę sobie profesjonalną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z koszulką bym nie eksperymentowała - bałabym się że mi sie porwie. Następnym razem chusta ;)

      Usuń
  3. Fajne to :) przydałoby by się jak Ania ma kolki, mogłabym przynajmniej coś w kuchni zrobić

    OdpowiedzUsuń
  4. Żałuję że nie zdecydowałam się na chustę dla Hani. Teraz już wiem, że przy drugim dziecku znacznie ułatwi mi to życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczcie, że wiedza nt. Chustowania jest no kurde słaba - cieszę się, że jest ten wpis :)

      Usuń
  5. "Nie przytulaj i nie noś, bo rozpieścisz" - to najgłupsze co może usłyszeć rodzic !!
    Taka jest nasza natura, że mamy swoje "małe" tulić, nosić, karmić i kochać nade wszystko <3
    Chusta na pewno w tym bardzo pomaga więc jeśli uda mi się spełnić marzenie o drugim dzidziulku to tym razem na pewno w to cudo się zaopatrzę ! :)))

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tak realistycznie mówiąc, to chusta nie rozpieszcza ale przyzwyczaja. Rzeczywiście dziecko lepiej śpi ale na naszych plecach czy brzuchu. Pierwszą córkę nosiłam w chuście i potem musiałam nonstop, wystarczyło że chciałam ją położyć spać bo zasnęła mi w chuście, momentalnie się budziła. Chusta jest fajna i praktyczna, bo mając pięcioro dzieci do tej pory używam, ale nie oszukujmy się dziecko to bardzo lubi i się okaże że nie da się dziecka zdjąć przez następne dwa lata.

    OdpowiedzUsuń