codzienność,

Piszę do Was w nietypowej sprawie.

17:21:00 Ana B 16 Komentarze

Nadszedł ten czas kiedy to moje dziecko przestało być obojętne co do nagości swojej czy innych.
I bądź tu mądra o !
Tłumacz i rób tak, aby to potem nie było dziwnych pytań typu:
Stoimy na poczcie.. Czort pyta: " czy ten Pan też ma "siusiaczka" jak Tatuś?"
Co mówicie ?
Co robicie ?
Wszystkie rady przyjmę :)
Bo choć tłumaczę tonem obojętnym do danej sytuacji to i tak widzę te dwa Czortowe migdałki, które pragną mnie wyprowadzić z równowagi...  ciągnął mnie do jej tunelu i słyszę ten rechot :)
Staram się tłumaczyć w sposób jasny i zrozumiały.
I czekam aż fascynacja przejdzie - czuję, że to ją interesuje, ale zarówno krępuje.
Zatem co mówić ? Co robić ?
Czuję, że to moje dziecko sprawdza nasze reakcje, zachowania, postawy.
Kiedy zadawała mi pierwsze pytanie na ten temat - wiedziałam, że na tym się nie skończy, zatem teraz jesteśmy na etapie 'podglądacza'. Czort próbuje wybadać czy rzeczywiście każdy pan ma "siusiaka" czy może jednak Mama kłamała :)
Pana na poczcie - nie miała jak wybadać. Otulony był bo zima przecież.
Jednak gdybyście widzieli jej wzrok i to w jaki sposób zapytała .. :)
Uwierzcie! czerwona jak burak owinęłam się szalikiem po same uszy, cichutko odpowiedziałam:
"... o wszystkim powiem Ci w domu.."
#takiumnieklimat










Podobne posty

16 komentarzy:

  1. Kurcze ważna to i delikatna sprawa, której nie można zbagatelizowac, ale jak to jest u Was? Tzn w sensie rozmów, podejścia do tematu? u nas w domku myślę, że to normalna rzecz i kolejny "zwykły " temat do dyskusji. Mała ma prawie 4 lata i już z pół swojego życia wie, że tatuś ma ogonek he he a mamusi pod prysznicem conieco się buja ;-) u nas nie ma w swoim gronie tematów tabu, nagość rzecz ludzka, tzn nie ma jakiejś zbytniej krepacji przy np przebieraniu, czy kąpaniu - drzwi są prawie zawsze otwarte. I tak sobie myślę, że w sytuacji taka jak wasza pierwsza moja myśl odpowiedzi była " mogę się tylko domyślać, że tak Kochanie " - czyli tak pół żartem, pół serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe bardzo doobra odpowiedź - mnie chyba to tak zatkało, że niee poradziłam sobie z tym.
      Nagość w naszym domu jak najbardziej nigdy nie była czymś bardzo intymnym, łazienka otwarta, Tatuśko zaczął się już chować - jedyne to. Rozumiem, że każde dziecko przechodzi ten etap dlatego tak bardzo mnie interesuje jak inni sobie z tym radzą :)

      Usuń
    2. Jasne, że sobie poradziłas. Szczerze myślę, że to pytanie bardziej skrepowalo owego Pana (jeśli je usłyszał) ;-) najgorzej byłoby zbyć dziecko, udać że nic się nie stało i pozostawić bez odpowiedzi.

      Usuń
    3. Hehe seniorita Pan zdębiał buhaha

      Usuń
  2. Hahah ten Czorcik; ) ja tam bym się nie przyjmowała. Piotras kiedyś w sklepie zapytał się moim a dlaczego nie siusiasz jak mysz tatą? Nie masz siusiaka; D minęło mu jak poszedł do przedszkola... więc dla mnie te tematy to normalka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem czekam :) ale czasem jak coś palnie to nie wiem gdzie się schować bo tak chce mi się rechotać :)

      Usuń
  3. U nas to też temat normalka i nagości sie nie wstydzimy, ja nawet kilka trzy się z córeczką kąpalam. Póki co jakoś bardzo ją to nie interesuje, czasem tylko wypali "a mama ma siusiaka" albo "tata ma cycusie" i w rechot :/, ale tak to raczej zbytnio się nie interesuje.
    P. S super stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za komplement :) a co do tych tekstów to dosłownie tak samo robi Czort :)

      Usuń
  4. hyyy... Mia sie interesuje , tez zadaje takie pytania , na szczęście po polsku , wiec nikt nie rozumie ;) nie no tłumacze... mama ma pipcie ... papi ma siusiaka . Kazdy pan ma siusiaka, a każda pani ma pipcie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie masz to szczęście, że nikt nie rozumie :)))

      Usuń
  5. Te tematy jeszcze przed nami ale z gadulstwem Ali już sobie wyobrażam te moje buraki w miejscach publicznych gdy ona coś wypali :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże! mamy ten sam problem!! :D
    Kornelia z nami śpi więc ciekawa wszystkiego wiadomo- wie co gdzie i jak :P
    z resztą książeczki dla dzieci, te biedronkowe edukacyjne, jawnie pokazują co ma dziewczynka a co ma chłopczyk...
    dosłownie dzisiaj rano D. przebiera się w sypialni [rozbierając się do bokserek] i nagle pytanie Kornelii, która w ogóle zajęta jest zabawą !
    "Mamusiu a czy dziadek też ma takiego susiaka przyczepionego do dupeczki?"

    O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia nawet nie wiesz jak wyobraziłam sobie ta sytuację, siedzę i się śmieję . Normalnie widzę Kronelkę <3 <3 musimy koniecznie się spotkać :*

      Usuń
  7. Dlaczego to tak jest, że dzieci zawsze pytają w nieodpowiednim momencie? :P

    Kiedyś i u nas nadejdzie ten czas... teraz nie pomogę - brak mi doświadczenia

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń