22 Marca
Mianowicie o tej godzinie zjawiłam się już na pogotowiu po całonocnej udręce skurczy.. wytrzymywałam jak najdłużej..Czy się bałam? chyba nie :) Choć nie wiem sama - bo strach uwidaczniam uśmiechem i skaczącą do tego adrenaliną...
Wiedziałam, że to teraz , że to już - żaden fałszywy alarm.
Przed wyjściem najadłam się truskawek, bo wiedziałam, że to powitanie jak i pożegnanie sezonu truskawkowego ( alergenne ponoć)
Porodu nie będę opisywała, może kiedyś.. nie mam traumy, choc był długi...
Doba to krótki termin jest ?
Tak naprawdę nie pamiętam tego bólu - pamiętam czarną, małą owłosioną główkę, która przyssała się do mnie i każdy cal, centymetr jej ciała ( oprócz wiadomej sprawy) to mały tatuś.
18.05 to ta godzina - dla mnie święta !
I uwierzycie, że w trzeciej dobie życia ten mój malutki dzidziuś najnormalniej na świecie się do mnie uśmiechnął ??
Nie ważne czy to było świadome czy nie... - to był znak dla mnie !:)
Wtedy to już rzekła : "... a wiesz, że będę małym Czorcikiem :) ? "
Memory




