familove,

Wiosno przybądź

01:01:00 Ana B 13 Komentarze

Nie wiem jak  Wy, ale ja serdecznie dziękuję Pani Zimie.
Wiosnę chętnie przywitam, ugoszczę i poleję szkockiej.
Zimę zapakuję i oddam - za darmo.
Bo teraz nie wiadomo - raz zima, raz wiosna.
Bakteriom hormony buzują...
A wtedy czepiają się - jak to też u kobiet bywa.
Ten okres przejściowy jest dla mnie udręką - walką z choróbskami
Zatem 1:0 dla wirusów


Tym razem padło na Czorta.
Złapała wirusówkę... dwa dni + noce wycięte z mego życia.
Nie ciekawa sprawa.
Wszyscy rodzice, którzy maja to samo łączmy się w bólu.

A tu zaraz marzec.
Czortowe urodziny - czas radosny, powinien być.
To już dłuższe i cieplejsze dni.
Ten powiew, chęć na spacery.

Dlatego zakładając,  że wirus nas opuszcza - owocowo walczymy :)

Sposób polecam dla wszystkich dzieci.
Niejadków, znudzonych domem - owocowe talerzyki to wspaniała zabawa na poznawanie kolorów, ale przede wszystkim smaków.
Jeśli jest coś, czego dziecko wcześniej nie lubiło - to jest szansa, że może teraz podczas zabawy, spróbuje :) a nawet tak mu posmakuje, że nie będzie chciało się podzielić ostatnim kawałkiem.

















Design Blankowy:
akcesoria do włosów - Dziewczynkowy styl
t- shirt - familove
sweterek - Reserved




13 komentarze:

codzienność,

Piszę do Was w nietypowej sprawie.

17:21:00 Ana B 16 Komentarze

Nadszedł ten czas kiedy to moje dziecko przestało być obojętne co do nagości swojej czy innych.
I bądź tu mądra o !
Tłumacz i rób tak, aby to potem nie było dziwnych pytań typu:
Stoimy na poczcie.. Czort pyta: " czy ten Pan też ma "siusiaczka" jak Tatuś?"
Co mówicie ?
Co robicie ?
Wszystkie rady przyjmę :)
Bo choć tłumaczę tonem obojętnym do danej sytuacji to i tak widzę te dwa Czortowe migdałki, które pragną mnie wyprowadzić z równowagi...  ciągnął mnie do jej tunelu i słyszę ten rechot :)
Staram się tłumaczyć w sposób jasny i zrozumiały.
I czekam aż fascynacja przejdzie - czuję, że to ją interesuje, ale zarówno krępuje.
Zatem co mówić ? Co robić ?
Czuję, że to moje dziecko sprawdza nasze reakcje, zachowania, postawy.
Kiedy zadawała mi pierwsze pytanie na ten temat - wiedziałam, że na tym się nie skończy, zatem teraz jesteśmy na etapie 'podglądacza'. Czort próbuje wybadać czy rzeczywiście każdy pan ma "siusiaka" czy może jednak Mama kłamała :)
Pana na poczcie - nie miała jak wybadać. Otulony był bo zima przecież.
Jednak gdybyście widzieli jej wzrok i to w jaki sposób zapytała .. :)
Uwierzcie! czerwona jak burak owinęłam się szalikiem po same uszy, cichutko odpowiedziałam:
"... o wszystkim powiem Ci w domu.."
#takiumnieklimat










16 komentarze: